W ostatnich latach Szwajcaria stała się europejskim rajem dla startupów typu blockchain i fintechowych. Ustawodawstwo kraju jest bardzo korzystne dla branży, dlatego chociażby projekt Libra powiązany z Facebookiem ma siedzibę w Szwajcarii.
Co więcej, w Szwajcarii znacznie lepiej uregulowane są kwestie tokenizacji oraz wykorzystywania blockchain w dziedzinach, które wcześniej były zarezerwowane dla tradycyjnych inwestycji i finansów.
Przemysł Blockchain w Szwajcarii, a w szczególności w mieście Zug zapewnia zatrudnienie dla kilku tysięcy osób, z których wiele boryka się niepewną przyszłością. Na łamach BeInCrypto pisaliśmy wcześniej o tym, że prawie 90% startupów blockchainowych może zbankrutować w ciągu następnych miesięcy.
Problemy startupów
SponsoredWe wcześniejszym artykule wyjaśnialiśmy, iż problemu związane są z mniejszą aktywnością inwestorów, a co za tym idzie trudnością pozyskania kapitału. Co więcej młode firmy nie mają wystarczających dochodów, aby się kwalifikować się do pożyczek rządowych. Niestety mieliśmy rację.
Co więcej, że startupy do działania potrzebują zdobycia rozgłosu i znajomości z konferencji oraz networkingowych spotkań, a w obecnej sytuacji większość z nich jest odwołanych.
Trudne czasy nadchodzą
Epidemia koronawirusa sprawiła, iż wiele firm oczekiwało pożyczek i wsparcia od rządu. Startupy w większości dopiero się rozwijają i obecna sytuacja jest dla nich bardzo dotkliwa. Dlatego już w kwietniu okazało się, że dostarczone zostanie 154 mln franków pomocy dla szwajcarskich fintechów, aby pomóc im przetrwać trudne chwile. Niestety pomoc ta nie dotyczyła startupów blockchain.
Wniosek o pomoc odrzucony
Dyrektor finansowy miasta Zug (nazywanego Doliną Blockchain), Heinz Taennler, starał się o dodatkową pożyczkę w wysokości 100 milionów franków szwajcarskich, aby ratować kryptograficzne startupy. Niestety wniosek został odrzucony.
Oczywiście nie tylko drobne startupy, będą borykać się z falą bankructw. Nawet wielkie firmy takie jak Avianca, jedna z największych firm lotniczych z Ameryki Południowej również bankrutuje.
Tym bardziej boli brak wsparcia dla szwajcarskich startupów blockchain, które nie posiadały wcześniej dużych obrotów i są teraz w trudnej sytuacji – czas pokaże jak wiele z nich zdoła przetrwać obecne spowolnienie gospodarcze.