Wróć

Ferrum Network to interesujące DeFi z polskim akcentem 

sameAuthor avatar

Napisane i zredagowane przez
Michal Adamski

08 maj 2020 17:00 CET
Zaufany

Rynek De Fi przeżywa trudne chwile w czasie kryzysu związanego z pandemią koronawirusa. 

W ciągu ostatnich 2 miesięcy pojawiło się kilka dużych hacków takich jak chociażby ostatni związany z Lendf.Me. To właśnie tam haker zaatakował protokół kredytowy, a około 25 mln USD aktywów zostało wyprowadzonych z smart kontraktu. Co gorsza przedstawiciele projektu zatrzymali działanie sieci, która w teorii miała być zdecentralizowana. Na szczęście istnieje sporo innych, ciekawych projektów z obszaru DeFi. Jednym z nich jest Ferrum Network, którego część działa na afrykańskim rynku, a cały projekt szybko zdobywa popularność – nawet wśród polskich inwestorów. 

Polski marketing za granicą 

Sponsored
Sponsored

Pierwszym działającym produktem Ferrum Network jest FirstKudi, aplikacja w której użytkownicy oraz przedsiębiorcy z Nigerii mogą korzystać z usług związanych z krypto, jak również tradycyjnymi finansami.

Ferrum Network jest właścicielem części First Kudi oraz stworzyło podstawę technologiczną biznesu. Chwilowo biznes jest rozszerzany na inne regiony Afryki, a niedługo także pojawi się Brazylii i na Bliskim Wschodzie. Co ciekawe, mimo, iż ta część projektu jest chwilowo związana z Afryką, CMO (czyli dyrektor marketingu) Ferrum jest Polakiem.

W krótkiej rozmowie z BeInCrypto zarządzający marketingiem projektu Dominik Świerkot, którego być może znacie również z analiz dotyczących kryptowalut na kanale Domscrypto, wypowiedział się na temat teraźniejszych i przyszłych projektów Ferrum. 

Według niego najważniejszą misją, która przyświecała stworzeniu Kudi First było tak zwane “Banking the unbanked” – według badań Banku Światowego prawie 2 miliardy ludzi na świecie pozbawionych jest kont bankowych. Nie oznacza to jednak, iż Kudi może operować tylko w Nigerii – wygodne transfery kryptowalut i walut fiat w jednej aplikacji, która nadaje się również dla biznesu (płatność kartą) są ważne na całym świecie.

Kolejnym projektem związanym z Ferrum jest Unifyre Wallet, który ma oferować kilka ciekawych funkcji – jedną z nich jest tak zwany link drop, czyli możliwość wysyłania krypto tylko za pomocą linków. W pierwszej wersji walletu zapowiadana jest także możliwość odzyskiwania kluczy krypto w zdecentralizowany sposób. Wydaje się to być ciekawym rozwiązaniem, jako że scentralizowane alternatywy czasami zawodzą, a korzystanie z w portfeli sprzętowych często jest zbyt skomplikowane dla przeciętnego użytkownika. W kolejnych miesiącach wallet ma umożliwić przesyłanie krypto niemalże bezkosztowo.

Kapitalizacja rynkowa oraz konkurencja 

Na części rynku, którą próbuje podbić Ferrum jest spora konkurencja, jednakże należy tutaj jednak wspomnieć o FirstKudi – projekt już działa i zarabia na siebie. Jest to dość istotne w czasach koronawirusa, jak pisaliśmy wcześniej na łamach BeInCrypto prawie 90% startupów blockchainowych może upaść w ciągu 6 miesięcy

Chwilowo kapitalizacja rynkowa Ferrum (FRM) wciąż jest na dość niskim poziomie, co oczywiście ma to swoje plusy i minusy. Oczywiście brak płynności może skutkować trudnościami z sprzedaniem większej ilości FRM, z drugiej strony jednak to właśnie na takich startujących projektach, inwestorzy osiągają najwyższe ROI. W rozmowie z CMO dowiedzieliśmy się, iż pierwsza wersja wcześniej opisywanego walletu UniFyre będzie gotowa już za 3 tygodnie. 

O popularności projektu świadczą również zainteresowanie stakingiem oraz buzz na mediach społecznościowych. Pierwszy staking na 2 lata został ukończony w ciągu kilku minut. Natomiast siłę społeczności oddaje zalistowanie na Binance Dex czyli jednej z najbardziej znanych zdecentralizowanych giełd na świecie oraz spora aktywność użytkowników na mediach społecznościowych. Przyszłość pokaże czy ambitny projekt z polskim udziałem poradzi sobie na światowym rynku i czy da zarobić inwestorom.

Zastrzeżenie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.