Europejski Bank Centralny (EBC) zaangażował 36 firm płatniczych do testowania cyfrowego euro, czyli swojej odpowiedzi na stablecoiny oparte na USD, które zdobywają popularność w Europie. Bank centralny ogłosił skład grupy pilotażowej we wtorek, 14 lipca.
Deutsche Bank, UniCredit i Revolut przewodzą liście, na której znaleźli się też amerykański Stripe i europejscy operatorzy Adyen, SumUp oraz Worldline.
Pilotaż cyfrowego euro jako przeciwwaga dla stablecoinów opartych na USD
Bruksela przedstawia projekt jako element suwerenności monetarnej. Prezeska EBC Christine Lagarde odrzuciła propozycje euro-stablecoinów. Jej zdaniem tę rolę powinien pełnić publiczny cyfrowy pieniądz. EBC również ostrzegał przed ryzykiem depozytowym, które niesie ekspansja prywatnych tokenów euro.
Różnica jest ogromna. Tokeny powiązane z USD stanowią niemal cały rynek stablecoinów wart 306 mld USD, według danych CoinGecko. Tether (USDT) i USD Coin (USDC) mają razem 84%. EURC od Circle, największy token powiązany z euro, krąży w liczbie około 424 mln USD, czyli ponad 400 razy mniejszej niż USDT.
Co istotne, wtorkowy komunikat nie używa słowa “stablecoin” i skupia się na testach oraz doświadczeniu użytkownika. O konfrontacyjnym podejściu mówią Lagarde i inni urzędnicy, którzy przedstawiają projekt jako ochronę europejskiej autonomii monetarnej. Skład listy ma pewną ironię – amerykański Stripe testuje europejski projekt niezależności.
MiCA już zmienił branżę. Revolut, jeden z 36 uczestników, niedawno wycofał USDT w Europie, bo Tether nie uzyskał zezwolenia. Okres przejściowy MiCA zakończył się w tym miesiącu, zamykając rynek UE dla nielicencjonowanych platform.
Co 36 firm będzie testować od 2027 r.
Pilotaż ruszy w drugiej połowie 2027 roku i potrwa 12 miesięcy. O 36 miejsc ubiegało się ponad 50 firm. Według ram pilotażu uczestnicy sprawdzą beta-cyfrowe euro w płatnościach P2P, w sklepach i w e-commerce.
Ćwiczenie obejmuje EBC i 19 banków centralnych strefy euro. Waluta testowa będzie działać technicznie jak finalny produkt, ale nie będzie prawnym środkiem płatniczym.
Pracownicy uczestniczących banków centralnych będą mogli realizować płatności beta-cyfrowym euro od osoby do osoby (zarówno online, jak i offline) oraz od osoby do firmy (zarówno w fizycznych punktach sprzedaży, w tym przez oprogramowanie punktu sprzedaży, jak i e-commerce, łącznie z płatnościami mobilnymi).
Obserwuj nas na X, aby śledzić najnowsze wiadomości na bieżąco
Najpierw ruszyła polityka. Parlament zatwierdził negocjacje w końcowym głosowaniu 416-169 9 lipca, a rozmowy z rządami i Komisją rozpoczęły się w poniedziałek.
Negocjatorzy z hiszpańskim europosłem Fernando Navarrete na czele chcą zakończyć prace nad ustawą w tym roku. Dzięki temu emisja cyfrowego euro może ruszyć w 2029 roku.
Dla konsumentów nic się nie zmieni przed 2027 rokiem. Jeśli projekt dojdzie do emisji, Europejczycy będą trzymać cyfrowe pieniądze banku centralnego i płacić nimi w sklepach oraz online jak gotówką.
Po pięciu latach analiz pilotaż pokaże, czy publiczne cyfrowe pieniądze dorównają wygodzie, która uczyniła stablecoiny oparte na USD standardem.
Krytycy wciąż twierdzą, że plan cyfrowego euro UE może dać przewagę firmom z USA. Wynik głosowania – 169 przeciw – sugeruje, że spór trwa.
Zasubskrybuj nasz kanał YouTube, by zobaczyć liderów i dziennikarzy z eksperckimi analizami.









