Co najmniej 676 mln USD w kryptowalutach przeszło z nielicencjonowanej dubajskiej giełdy na Binance od maja 2024 roku, poinformował Reuters. Śledczy twierdzą, że giełda, Shelbit, jest centralnym ogniwem irańskiej siatki do obchodzenia sankcji.
Około 540 mln USD z tej kwoty przeszło po tym, jak regulatorzy w Dubaju uderzyli w Shelbit w styczniu 2025 roku. Binance twierdzi, że nie może potwierdzić tej liczby.
Ostrzeżenie, które nic nie zmieniło
Rich Sanders to niezależny badacz technologii blockchain, który monitoruje Iran. Powiedział, że ostrzegał Binance o Shelbit w październiku 2025 roku.
Pieniądze dalej płynęły. Środki wędrowały z Shelbit na Binance po tamtym ostrzeżeniu, pokazują dane przeanalizowane przez Reuters.
Binance nie wyjaśnił, co zrobił z tym ostrzeżeniem. Stwierdził tylko, że Shelbit nigdy nie miał konta i nigdy nie był objęty sankcjami.
“Gdy użytkownicy powiązani z Shelbit korzystali z naszej platformy, nasz system zgodności działał prawidłowo: prowadził śledztwa, zamrażał odpowiednie konta i zgłaszał je organom ścigania,” poinformował Reuters, powołując się na Binance.
Giełda dodała, że zewnętrzna firma analityczna nie uznała tych przepływów za ryzykowne. Nie podała jednak jej nazwy.
Ta linia obrony zderza się z trudną przeszłością. Binance przyznał się do winy w listopadzie 2023 roku za łamanie amerykańskich przepisów dotyczących prania pieniędzy i sankcji. Firma zapłaciła 4,3 mld USD – to jedna z najwyższych kar dla korporacji w historii USA.
Prokuratorzy znaleźli konkretne przykłady. Binance dopuścił do wymiany ponad 898 mln USD między użytkownikami z USA i Iranu. Te transakcje trwały od stycznia 2018 do maja 2022 roku.
Ugoda miała warunki. Binance musiał zatrudnić niezależnego audytora ds. zgodności na trzy lata.
Shelbit powstał około pół roku po tym zobowiązaniu. Jej współpraca z amerykańskimi śledczymi stała się odtąd przedmiotem sporu.
Zegarki, puste biuro i 4 mld USD
Shelbit nie ma strony internetowej. Nie istnieje publicznie dostępna możliwość handlu na tej platformie.
Wskazany dubajski adres firmy ukrywa się za zamkniętymi drzwiami. Szyld głosi “Velorix Watches Trading LLC”. Ta firma należy do założyciela Shelbit, Siavasha Kayvanpoura.
Dziennikarz Reuters odwiedził trzypokojowe biuro na początku lipca. W środku było 13 zniszczonych zegarków, liczarka gotówki i trzech pracowników. Żaden nie słyszał o Kayvanpourze. Zegarki nie były na sprzedaż.
Śledczy i tak prześledzili co najmniej 4 mld USD przez Shelbit od maja 2024 roku. Około 125 mln USD pochodziło bezpośrednio z banku centralnego Iranu.
Shelbit obsługiwał także portfele powiązane przez Izrael z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie. Kolejnym kontrahentem była Nobitex – największa irańska giełda.
Waszyngton nałożył sankcje na Nobitex w czerwcu, korzystając z przepisów przeznaczonych dla finansistów terrorystów. Skarb Państwa USA twierdził, że Nobitex obsłużył ponad połowę napływających do Iranu kryptowalut w 2025 roku. Umożliwił też czołowym przedstawicielom reżimu handel na giełdach zagranicznych.
Shelbit jest oskarżany o analogiczną działalność poza granicami Iranu.
Gdzie zaczyna się przepływ pieniędzy
Pieniądze pochodzą z hazardu. Największymi klientami Shelbit były ponad 2000 perskojęzycznych stron z zakładami.
Reuters stworzył mapę tej sieci wspólnie z firmą cybersecurity Infoblox. Hazard jest w Iranie nielegalny i grożą za niego więzienie oraz bicie batem. Ustawa objęła w 2023 roku także zakłady internetowe.
Strony te nadal korzystają z krajowego systemu płatności Iranu. Systemem tym zarządza bank centralny.
“Kiedy chodzi o hazard, IRGC szybko wyciągnął najcenniejszą lekcję Islamskiej Republiki: ogłosić coś nielegalnym, a potem kontrolować zarówno zakaz, jak i czarny rynek,” czytamy w raporcie, cytując Miada Malekiego, byłego zastępcę dyrektora amerykańskiego urzędu ds. kontroli aktywów zagranicznych (OFAC).
Dubaj zareagował już obecnie. Zawiadomienie z 24 lipca od regulatora rynku aktywów wirtualnych (VARA) odnosi się do przepisów ZEA o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Wskazuje, że Shelbit zagraża integralności krajowego systemu finansowego.
Regulator działał w podobny sposób już wcześniej. W marcu nakazał giełdzie KuCoin natychmiastowe wstrzymanie działalności.
Czego nikt nie udowodnił
Pozostaje jedno duże pytanie. Reuters nie ustalił, kto z Iranu kontrolował Shelbit.
Nie udało się także rozpoznać, gdzie trafiła większość krypto. Blockchain pokazał trasę. Nie pokazał kierowcy.
Presja jednak narasta. Waszyngton już w maju naciskał na Binance w sprawie Iranu. Tegoroczne wpisy na listach OFAC powodowały zamrażanie stablecoinów nawet w ciągu kilku godzin. Skarb Państwa USA twierdzi, że poważnie traktuje zarzuty wobec Shelbit.
Binance nie odpowiedział natychmiast na prośbę BeInCrypto o komentarz.









