Kryptowaluty coraz częściej trafiają do codziennych rozmów, jednak wraz z popularnością rośnie także skala zagrożeń. Krzysztof Piech ostrzega, że rynek przyciąga nie tylko inwestorów, ale również zorganizowane grupy przestępcze. W rozmowie na kanale Zero tłumaczy, dlaczego edukacja i ostrożność są dziś absolutnie kluczowe.
Rynek cyfrowych aktywów dynamicznie się rozwija, dlatego coraz więcej osób szuka prostych odpowiedzi i bezpiecznych rozwiązań.
SponsoredCzym są kryptowaluty i jak działa ten rynek
Krzysztof Piech tłumaczy kryptowaluty w prosty sposób, porównując je do bankowości internetowej. Pieniądz istnieje cyfrowo, ale dostęp do niego zapewnia aplikacja w telefonie. Podstawą działania jest blockchain, czyli rozproszona baza danych. Dzięki temu system działa bez jednego centralnego pośrednika.
Blockchain umożliwia szybkie i tanie przesyłanie wartości na całym świecie. Transakcje trwają sekundy lub minuty, zamiast kilku dni jak w bankach. Na blockchainie można przenosić pieniądze, tokeny akcji czy obligacje. Technologia pozwala także tokenizować dzieła sztuki oraz inne aktywa.
Inwestowanie w kryptowaluty zaczyna się od przelewu złotówek na giełdę. Działa to podobnie jak wymiana walut lub zakup akcji. Duże giełdy są dziś stabilniejsze niż kilka lat temu. Mimo to ryzyko nadal istnieje i wymaga świadomości.
Kryptowaluty i skala oszustw według Krzysztofa Piecha
Krzysztof Piech podkreśla, że oszuści są największą plagą rynku. Nie są to pojedyncze osoby, lecz międzynarodowe gangi. Działają jak normalne firmy, mają struktury i szkolenia. Ich celem jest manipulacja emocjami ofiar.
“To są często międzynarodowe gangi, które wiedzą jak operować i to są czasami duże działalności. Podam przykład jedyny z piramid finansowych, która w Warszawie działała jeszcze kilka lat temu. Oni zatrudniali koło 300 osób. 300 osób, w tym mniej więcej 200 osób tylko do robienia kontentu, jak to się mówi w social media, filmików i różnego rodzaju porad dla ludzi. Głównie w Afryce. Polaków nie oszukiwali, żeby była jasność, ale w Afryce oszukiwali mnóstwo ludzi. Zatrudniali ludzi obsługujących różne języki i namawiali na różne, powiedzmy, tam coraz to nowsze przedsięwzięcia. Oczywiście ludzie na tym bardzo dużo tracili.”
Nowe zdanie zaczyna kolejny wątek rozmowy.
Oszuści często dzwonią do ludzi lub wysyłają linki. Podszywają się pod znane osoby albo influencerów. Obiecują gwarantowane zyski, na przykład 100% w kilka miesięcy. To zawsze sygnał ostrzegawczy.
Sponsored SponsoredW praktyce nie oferują prawdziwych kryptowalut. Sprzedają piramidy finansowe lub fałszywe platformy inwestycyjne. Ofiara widzi wykresy i saldo, które nie istnieje. Gdy próbuje wypłacić środki, kontakt się urywa.
Dlaczego policja i prawo nie nadążają za problemem
Krzysztof Piech krytykuje nieskuteczność służb w walce z oszustami. Policja i prokuratura są niedofinansowane oraz przeciążone. Brakuje wyspecjalizowanych jednostek zajmujących się kryptowalutami. Dla wielu funkcjonariuszy temat jest niezrozumiały.
Ekonomista podaje przykład własnych doświadczeń. Przekazywał policji numery telefonów oraz materiały dowodowe. Po miesiącu nie było żadnych efektów. Oszuści w tym czasie zmienili działalność i zniknęli.
Problem pogłębia wadliwa regulacja rynku w Polsce. Nowa ustawa liczy ponad 108 stron wraz z załącznikami. Zdaniem Piecha to przykład nadregulacji i tzw. gold platingu. Taka polityka wypycha biznes za granicę.
SponsoredFirmy kryptowalutowe mogą działać w innych krajach UE. Tam płacą podatki i korzystają z paszportu europejskiego. Polscy użytkownicy są wtedy mniej chronieni. Postępowania międzynarodowe trwają znacznie dłużej.
Jak bezpiecznie poruszać się po rynku kryptowalut
Krzysztof Piech wielokrotnie podkreśla znaczenie edukacji. Kryptowaluty nie są dla każdego, podobnie jak giełda akcji. Każdy inwestor musi rozumieć ryzyko i mechanizmy rynku. Bez tego łatwo popełnić kosztowny błąd.
Podstawą bezpieczeństwa jest ochrona klucza prywatnego. Działa on jak PIN do konta bankowego. Utrata telefonu lub portfela bez kopii zapasowej oznacza stratę środków. Kopię najlepiej przechowywać na papierze.
Piech radzi zacząć od bardzo małych kwot. Na edukację wystarczy 30–50 zł. Warto korzystać z renomowanej giełdy i przejść weryfikację jak w banku. Dopiero potem można podejmować dalsze decyzje.
Sponsored SponsoredAby lepiej zapamiętać najważniejsze zasady, ekonomista wskazuje kilka kluczowych punktów:
- nie ufać telefonicznym ofertom inwestycyjnym
- unikać obietnic gwarantowanego zysku
- sprawdzać informacje w kilku źródłach
- inwestować tylko środki, które można stracić
Czy każdy może paść ofiarą oszustwa? Tak, nawet wykształceni ludzie dają się zmanipulować. Czy kryptowaluty to tylko spekulacja? Nie, technologia blockchain realnie zmienia finanse. Czy rynek ma przyszłość? Zdaniem Piecha tak, mimo obecnych problemów.
Na świecie już widać zmiany systemowe. USA wdrażają rozwiązania blockchainowe w bankowości. Instytucje takie jak BlackRock interesują się tokenizacją aktywów. Przelewy 24/7 mogą stać się standardem.
Statystyki pokazują skalę rynku w Polsce. Około 3–7 mln Polaków posiada kryptowaluty. W grupie wiekowej 25–35 lat to nawet 30–39%. Łączna wartość inwestycji sięga około 100 mld zł.
Krzysztof Piech pozostaje długoterminowym optymistą. Blockchain może przyspieszyć obieg pieniądza w gospodarce. To sprzyja rozwojowi i innowacjom. Warunkiem jest jednak większe bezpieczeństwo i edukacja.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.