Maciej Kawulski: Jak Kleks zrewolucjonizuje kino?

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Maciej Kawulski jest współwłaścicielem federacji KSW.

  • Udało mu się przekonać spadkobierców Brzechwy, do oddania Kleksa w jego ręce.

  • Chce utrzymać interakcję z widzami długo po filmie.

  • promo

    Dołącz bezpłatnie do naszej społeczności na Telegramie i codziennie otrzymuj sygnały tradingowe oraz analizy kryptowalut!

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Współwłaściciel federacji KSW, producent filmowy, między innymi “Jak zostałem gangsterem” czy “Underdog”, Maciej Kawulski,  podjął się ciężkiego wyzwania. Nakręcenia serii filmów o Panu Kleksie i “modernizacji” interakcji z widzem.


Dzisiaj, troszeczkę w innej formie, porozmawiamy z moim gościem. Niekoniecznie o kryptowalutach czy blockchainie ale o filmie i o kinie. Kleks.

W jaki sposób można zrewolucjonizować kino używając blockchain?

Dziś moim gościem będzie współwłaściciel federacji KSW i producent filmowy m.in. “Jak zostałem gangsterem” czy “Underdog” – Maciej Kawulski. Jak chcę to zrobić i dlaczego chce wykorzystać do tego Pana Kleksa. O tym w dzisiejszym wywiadzie.

Kleks, kino i tokenizacja

BeInCrypto Polska (BIC): Dzień dobry Maćku! Dzisiaj w nieco innej formule ponieważ to ja zostałem zaproszony do Twojego wirtualnego studia. Bardzo za to dziękuję. Cieszę się bardzo, że powstaje nowy projekt, na polskiej scenie krypto. Projekt który będzie niósł, mam nadzieję, za sobą bardzo ogromne emocje.
Podjąłeś się ciekawego wyzwania, nakręcenia serii o Panu Kleksie, naszym bohaterze z dzieciństwa. Skąd na to pomysł?

Maciej Kawulski (MK): Myślę sobie, że pomysł na nakręcenie Kleks to chyba nie jest nic nowego. Wszyscy producenci w Polsce byli w konkurach od wielu, wielu lat. Bo to już 40 lat odkąd, w formie filmowej literatura Brzechwy, pojawiła się na świecie i i od tego czasu każdy właściwie chciał zrobić remake. Każdy chciał zinterpretować, odświeżyć, wyjąć na nowo to wielkie ID z szafy. Ale mogę powiedzieć tylko tyle że, jestem strasznie szczęśliwy. Jest mi strasznie miło, że udało nam się w końcu zainteresować spadkobierców twórczości Brzechwy i namówić ich, że to my jesteśmy ludźmi, którzy zrobią to w taki sposób, że jak wierzymy przez najbliższych, może życzyłbym sobie żeby to było kolejne czterdzieści lat ale przynajmniej kilkanaście lat, dzieci będą bawić się tym produktem.

BIC: Powiem szczerze że ja byłem bardzo zaskoczony, że spod Twojej ręki wyjdzie ten film. Bo po sukcesie filmów gangsterskich, “Jak zostałem gangsterem”, “Jak pokochałam gangstera” czy innego rodzaju filmów Blanki Lipińskiej, to jest w ogóle inny świat.

Powiedz mi proszę czy fabuła to będzie odgrzewanie, przepraszam za kolokwializm, starego kotleta? Czy to będzie odtworzenie tego co już mieliśmy na ekranach 40 lat temu. Czy ta fabuła będzie unowocześniona?

MK: Nie, nie będzie to ani, ani remake ani ekranizacja, co ciekawsze, twórczości Brzechwy. Będzie to kompletnie nowa historia na motywach literatury Brzechwy. I przede wszystkim, co jest najważniejsze, a to pytanie prędzej czy później musi zadać sobie każdy kto sięga, inspiruje się choćby jakimś wielkim dziełem literackim – a ile z niego będzie czerpał i na ile to co jest w nim zawarte jest ciągle uniwersalne. Na ile jest interesujące? Na ile, szczególnie młodzi ludzie, będą mieli możliwość utożsamiania się z nowymi bohaterami?

Więc stworzyliśmy kompletnie nową historię. Przede wszystkim nad historię, która ciągnąć się będzie mocno. Wierzę że przez 6 części kolejnych, ale w większym szczególe stworzyliśmy scenariusz na Akademię Pana Kleksa i wydaje nam się że zabraliśmy i z tego miejsca i z tej literatury i z tej postaci to, co jest najważniejsze, to co jest możliwe do przeniesienia i to co dzisiaj nadal uczy, bawi i prowokuje.

I to jest chyba już na ten moment nasz wielki sukces bo zajęło nam to trzy lata.

BIC: Mogę się tylko domyślić, bo jestem ogromnym fanem kina i widzę tą różnicę. Jestem z pokolenia, które ma w PESELU siódemkę z przodu więc już oglądałem filmy 40 lat temu. Wiem, że dzisiaj ta widownia jest bardzo wymagająca. Obrzydliwie wymagająca wręcz. Natomiast Wy teraz, żeby uzupełnić ten cały pomysł stworzenia nowej Akademii Pana Kleksa, kontynuujecie kontakt, interakcję
z widzem w świecie wirtualnym. Skąd pomysł w ogóle na tokenizację, użycie blockchainu i metawersu?

Użycie blockchain i metaverse

MK: Zacznijmy od tego że ja nie jestem ani ekspertem od blockchainu i od metawersu ani od nowych technologii. Jestem człowiekiem który zawsze marzył, żeby wszystko co piękne w filmach i obrazach które spotykał, szczególnie jako dziecko, można było zabrać ze sobą do świata realnego.

Żeby można było spędzać czas z tymi postaciami. Żeby można było bywać w tych miejscach, żeby można było być zaangażowanym w proces tworzenia. Jeśli ten proces tworzenia nie był dokonany, żeby można było zbierać różnego typu przedmioty, które kojarzyły się z tymi historiami, które nas w młodym wieku interesowały.

Niestety kino kiedyś było tylko kinem. Dzisiaj rozrywka, bo kino jest już częścią większej kategorii, może sięgać swoimi rękoma w obszary, w które kiedyś sięgać nie mogło.

I stworzyliśmy projekt, który równolegle z pracą nad scenariuszem powstawał. Projekt, który we wszystkich możliwych obszarach będzie zostawał z dzieckiem po filmie.

Blockchain, NFT to jedynie technologia, którą wykorzystujemy do tego, by ludzie mogli spędzać więcej czasu z Kleksem. Żebyśmy mogli być w takiej prawdziwej, realnej, nawet jeśli wirtualnej interakcji z widzem. Żebyśmy mogli do nich mówić, żebyśmy mogli ich słuchać, żebyśmy mogli ich bawić również po ostatnim klapsie.

BIC: To jest fantastyczne. To co powiedziałeś i to co to chcecie stworzyć, dlatego że w naszej branży stricte kryptowalutowej, niekoniecznie blockchainowej tylko kryptowalutowej. Wciąż jesteśmy jednak zaszufladkowani troszeczkę. Że są to jednak wirtualne pieniądze, że służą do machlojek. Powiedzmy bardzo ogólnie. Ale bardzo mało projektów, związanych z technologią Blockchain, idzie w tym kierunku. W zasadzie to chyba żadnego projektu niema który próbuje połączyć świat kina wykorzystując technologię blockchain właśnie z widzem czy poprzez metawers.

Z tego co wiem, bo już trochę sobie poplotkowałem z twoim teamem, wcześniej przed naszym nagraniem. Wy chcecie też wyjść poza ten metaverse. I tu też chciałbym prosić żebyś opowiedział kilka zdań na ten temat.

MK: Dla mnie wszystkie nowe technologie i systemy które dzisiaj głównie skupiają się wokół tokenizacji. Prędzej czy później, wydaje mi się że wszystko łącznie z debatą polityczną, zostanie w tej czy innej formie stokenizowane. Ale dla mnie, w moich koncepcjach, w moich wizjach i w moich projektach, token jest narzędziem, który skraca dystans pomiędzy mną a moim odbiorcą. I dopóki jest to taki narzędziem dopóty takim narzędziem pozostanie. I tak istotne będzie to co po tym skróceniu dystansu się wydarzy. Bo zaprosić dziewczynę na randkę to jedno ale jeszcze musi się dobrze zaplanować, być fajnym, najlepiej przystojnym, zabrać ją w ładne miejsce. Bo fajnie by to był dobry film a później jeszcze pójść coś zjeść dobrego i żeby restauracja nie była niesmaczna.

I wydaje mi się że takie samo zadanie stoi przed kimś kto wymyśla system, nazwijmy to system lojalnościowy albo system kontaktu z widzem. I dla mnie jako człowieka, który pracuje nad samym filmem i nad projektem, w takiej dużej optyce, istotne jest co się wydarzy potem. Kiedy już te systemy, o których pewnie opowiedzą Tobie lepiej ludzie, którzy je uzbrajają i tworzą od strony technologicznej.

Natomiast dla mnie istotne jest to co będę mógł powiedzieć do widza. W jaki sposób będę mógł z nim zagrać. W co będę mógł zagrać. Jak będę mógł go sprowokować. Więc o tym mógłbym ci trochę opowiadać aczkolwiek na dziś dzień też wskazane jest pewnie, żeby ten program miał jakieś ślady enigmatyczności.

Jesteśmy z pewnością projektem, który chce się otworzyć na fanów. Ponieważ, pomimo tego że robimy nowy film, można powiedzieć że Kleks już ma swoich fanów. I wierzymy że ci fanim, połączeni z nim przez lata, z sentymentem będą chcieli w tą grę grać.

I dlaczego tak szybko zaczynamy ten świat budować. Dlatego że mocno wierzymy, że wielce atrakcyjne dla tych ludzi, dla tej grupy sentymentalnej, będzie możliwość uczestniczenia w pracach i w projektach które trwają już dziś.

Za chwilę wchodzimy na plan zdjęciowy i chcielibyśmy, żeby część ludzi miała szansę się na nim pojawić i zobaczyć jak to wygląda. Za chwilę poza castem, który w większości jest już wybrany, będziemy szukać tak zwanych statystów, ludzi grających w drugim planie. I być może jest to świetna pamiątka, pojawić się w filmie swojej młodości. W jego nowej odsłonie i zagrać gdzieś żeby wiedząc, że to będzie na następne kilkadziesiąt lat pamiątka. Być może żebyś Ty mógł pokazywać swoim dzieciom a oni, a one swoim dzieciom.

Wydaje nam się, że jest w procesie produkcji, wiele obszarów które są strasznie ciekawe. Chcemy wykorzystać rzeczywistość rozszerzoną po to żeby ten Kleks mógł towarzyszyć nam również na ulicach naszych miast. Chcemy, żeby nie tylko ta część wizualna ale też część audiowizualna, muzyka, towarzyszyła i współpracowała z widzem.

Być może chcemy zaprosić część tych widzów, żeby uczestniczyli również w projektach muzycznych. Także o tych wszystkich rzeczach, gdyby miał opowiadać, to pewnie musielibyśmy spędzić tutaj sześć albo siedem godzin.

Ale chcę tylko powiedzieć że, jest ich tak dużo i one są tak atrakcyjne, nawet dla mnie, ponieważ dokładnie takie rzeczy chciałbym mieć. Mieć możliwość dotknąć, te czterdzieści lat temu, kiedy ja oglądałem Kleksa i wydawał mi się on w tamtych czasach taki magiczny.

Wydaje mi się, że jedyne co możesz dać dzisiaj ludziom to dokładnie to czego Ty sam nie dostałeś. Chociaż Twoja relacja z utworem literackim, Twoja relacja z produkcją, z filmem, była bardzo podobna bo to się nie zmienia emocjonalnie, jesteśmy tacy sami. Tylko mamy inne narzędzia żeby te emocje realizować.

Kleks bohaterem jak w Marvel

BIC: Tylko w tym co powiedziałeś fascynują mnie bardzo dwie rzeczy. Przede wszystkim sam Kleks. Jestem z tego pokoleniam który po prostu żył tym Kleksem. Tak jak dzisiejsza młodzież żyje Harry Potterem. W sumie poza tym, chyba nie ma nic na rynku filmowym?

MK: Harry’ego Pottera już nie ma dawno. Natomiast młodzież żyje rozrywką proponowaną przez rynek amerykański w formie np. Marvela. Dzisiaj dużo młodsze dzieci oglądają te filmy Marvela.

Są bardziej międzypokoleniowe ale też sięgają do szczególnie młodych widzów. I myślę że Harry Potter nie istnieje. Jest już raczej reliktem trochę jak Kleks. Natomiast dziś superbohaterowie rozwiązują swoje problemy inaczej. Być może wybaczamy im ten brak głębi przez fakt że strasznie nagonił CGR.

Jesteśmy w trakcie takiej gry kolektywnie. Jesteśmy w takim momencie, w którym się zachłysnęlismy że możemy wszystko. Możemy latać możemy fruwać i to naprawdę dobrze wygląda. Więc na jakiś czas to wystarcza ale czas na następny krok.

Czas znowu ludzi prowokować, czas stworzyć krainę wyobraźni. Czas dołożyć niesłychanie ważny element do tej historii czyli treść. I wydaje mi się że Kleks może być, nie konkurując na poziomie dziejowym z Marvela, bo oczywiście może być konkurencją, w tym sensie że młodzi ludzie znajdą tam coś jeszcze poza emocją znajdą tam sens.

BIC: Jest to w mojej opinii, jeśli mogę dorzucić coś od siebie, jako osoby, która już dosyć długo, bardzo długo obserwuje całą całą scenę krypto. Łącząc to z kinem, do tej pory wychodząc z niego, na tym kończyła się interakcja z widzem. Jesteś pierwszą osobą, i mówię to z pełną świadomością, bo znam naprawdę większość projektów, które są w tej chwili robione w sferze blockchain, która chce utrzymać tą
interakcję poza kinem również.

I to jest fascynujące. Według mnie jesteście pierwszym projektem który w ogóle pokaże światu taką możliwość.

Trudne pytanie ale chciałbym Ci je zadać. Czy myślisz, że Pan Kleks w ogóle jest w stanie podbić świat?

MK: Wiesz co, o Pana Kleksa się nie boję w ogóle. Czasem boję się o nas rodziców, którzy swojego Kleksa już mieli a dziś narzucają własną narrację swoim dzieciom, narrację odbioru. I tego się trochę boję. Bo dla dzieci niech to będzie po prostu piękna przygoda taka jaką Kleks był dla nas, kiedy go oglądaliśmy.

Potem przez lata zbudowaliśmy całe znaczenie jakie dla nas miał ten kolorowy ptak. Ale ale w rzeczywistości to była po prostu piękna przygoda która nas cieszyła, radowała, rozwijała wyobraźnię czasem przerażała. I bardzo chciałbym, żeby dzisiaj rodzice znaleźli w sobie siłę i pozwolili nie budować wielkich oczekiwań w głowach dzieci. I nie narzucali ich własnej narracji, tylko pozwolić przeżyć Kleksa
dokładnie tak jak one chcą.

O samego Kleksa się nie boję. Ponieważ jest to droga, którą nawet w kontekście kryptowalut, o których rozmawialiśmy czy też NFT, ułożyliśmy na dużo dłużej niż jedna część. Myślę że ta przygoda będzie trwała 8 lat.

Ciężko mi jest dzisiaj umieścić w czasie wszystkie kolejne części które planujemy. Dlatego bardzo chciałbym też mieć możliwość korekcji. Nie tylko tej historii, nie tylko nastrojów widzów ale i tej interakcji o której dzisiaj tutaj rozmawiamy, której powodem jest ten wywiad.

Mam nadzieję, że będziemy razem z bohaterami, którzy grają w filmie ale razem też z dziećmi które go oglądają, dorastać. Bo dziecko które dzisiaj zainteresuje się Kleksem, jeśli będzie miało pomiędzy 6 a 14 lat to za 8 lat już będzie miało albo 12 albo 18.

Więc to jest niesamowita przygoda i to jest też czas na korekty. To jest też czas na to, żeby z pokorą powiedzieć: OK, ta historia, chcecie, żeby ona poszła w tą stronę? Pozwólcie nam spróbować. Więc naprawdę jestem bardzo podniecony tym co nas czeka.

I jestem przekonany, że właśnie te narzędzia o których dzisiaj rozmawialiśmy, pozwoli nam na zbudowanie czegoś więcej niż tylko uwagi widzów, na zbudowanie z nimi relacji. To jest mój największy cel na pierwsze dwa lata.

BIC: Nie zdradzajmy na razie zatem niczego więcej widzom i użytkownikom blockchainu, którzy dołączą, mam nadzieję do tego wspaniałego przedsięwzięcia. Mówię to pod tym kątem, że bardzo chętnie będę się jeszcze z tobą spotykał przed kamerą, obserwując rozwój. Chciałbym żebyśmy my, z pozycji Beincrypto, byli takim mostem, który będzie naszym widzom, przynajmniej naszym czytelnikom tym blockchainowo-kryptowalutowym, przekazywał informacje o postępach projektu.
Ostatnie pytanie już nie związane z Kleksem. Przede wszystkim jesteś też znany ze sportów walki KSW. Czy widzisz przyszłość w tokenizacji sportów walki?

Czy nastąpi tokenizacja KSW?

MK: Widzę w ogóle przyszłość w tokenizacji. Wydaje mi się że, ja jako laik albo na pewno nie jako ekspert, dostrzegam tam pewną wolność. I to jest wolność na poziomie podejmowania decyzji. To jest wolność polegająca na tym, że sam możesz decydować o tym jaką będzie miała jaką będzie miała
wartość, jaką będzie miał wartość. Projekt który budujesz po części, i to jest nie pytanie czy, tylko kiedy i w jakiej formie.

Wydaje mi się że, jeżeli pytasz mnie one MMA, to w upatrywałbym sukcesu tokenizacji zawodników a nie organizacji. Ponieważ one zawsze będą tarczą, która trochę ma, jak tarcza Kapitana Ameryki, ochronić przed przed hejtem i problemami zawodników. Zawodników konkurujących w bardzo trudnym sporcie indywidualnym. Więc my jesteśmy wszystkimi kolegami z boiska dla nich na raz. I w związku z tym też trudno jest o wypracowanie takiego lojalnego fana organizacji. Taki np. funkcjonuje w przypadku drużyny sportowej.

Natomiast tak czy inaczej w tej czy w innej formie to tokenizacja już zawitała do sportu. Nawet jeśli gdzieniegdzie nieudolnie, a myślę, że te projekty będą się rozwijać, profesjonalizować. Z czasem token będzie taką samą formą komunikacji z fanem jak telewizor czy telefon.

BIC: Tak będzie. Nie wiem czy wiesz, jeden z polskich projektów zajmuje się m.in. tokenizacją sportu, zawodników klubów i wiele innych. Ale nie o tym dzisiaj.

Pozostańmy na razie przy tym. Wiem, że dzisiejszy odcinek nie był poświęcony stricte temu o czym my mówimy zawsze czyli technologii blockchain i tokenizacji, ale ale bardzo chciałem z tobą porozmawiać

Bo tu się, w mojej opinii, szykuje naprawdę dużego.

Maćku, bardzo Ci dziękuję. Mam nadzieję że będziemy się mogli spotykać częściej, rozmawiać o postępach filmu, o postępach projektu Akademia Kleksa. Kleks Academy.

Oczywiście umieścimy już dla naszych czytelników, dla naszych widzów odpowiednie informacje, gdzie mogą już czytać o tym co będziecie robić.

Dziękuję Ci bardzo i mam nadzieję, do następnego zobaczenia.

MK: Bardzo dziękuję. Pozdrawiam wszystkich.

Wszystkie niezbędne informacje o projekcie Kleks.Academy, znajdziecie tu.

Powyższy wywiad jest również dostępny na naszym kanale Youtube.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

Entuzjasta kryptowalut i technologii blockchain. Aktywny w rynku od 2017 roku. Współtwórca i współpracownik wielu projektów kryptowalutowych. Od początku 2020 roku mocno związany z krypto-mediami. Od 2021 roku, członek Stowarzyszenia Blockchain Polska.

OBSERWUJ AUTORA

Znany NFT wprowadza na rynek monetę      

Handluj ApeCoinem!

Sygnały rynkowe, raporty i analizy! Dołącz do naszej grupy na Telegramie!

Dołącz teraz