W 2020 roku złoto osiągnęło szczyt, a kilka miesięcy później Bitcoin urósł niemal sześciokrotnie. Ten sam schemat, według CryptoCouture, może właśnie wracać, bo wzrost złota ponownie wyprzedza ruch kapitału w stronę aktywów ryzykownych. Jeśli historia miałaby się powtórzyć, obecne ceny metali szlachetnych mogą być zapowiedzią kolejnego dużego ruchu na rynku kryptowalut.
Czy rynek metali szlachetnych może napędzić kryptowaluty? Są ku temu pewne przesłanki.
SponsoredWzrost złota zbawieniem dla krypto?
Rynek metali szlachetnych rośnie w zawrotnym tempie, przez co przykuwa uwagę coraz większej ilości inwestorów detalicznych. Czy wzrost złota może napędzić kryptowaluty? Polski analityk – CryptoCouture – przypomina, że podobny schemat rynek widział już kilka lat temu. Gdy w 2020 roku złoto i srebro osiągnęły swoje szczyty i zaczęły tracić impet, kapitał gwałtownie przeniósł się do aktywów ryzykownych. Efektem była jedna z najsilniejszych hoss w historii Bitcoina, technologii i rynku akcji.
CryptoCouture w swoim wpisie zwraca uwagę na prosty, ale często pomijany mechanizm: pieniądze nie znikają, one tylko zmieniają adres. Gdy wzrost złota traci dynamikę, a ceny metali szlachetnych przestają rosnąć, inwestorzy zaczynają szukać wyższej rentowności gdzie indziej. Właśnie w takich momentach kapitał przepływa w stronę aktywów ryzykownych określanych jako „risk-on”, czyli kryptowalut, technologii i akcji wzrostowych.
Autor przypomina sytuację z 2020 roku. Złoto i srebro osiągnęły wtedy swoje maksima i zaczęły tracić impet, co zbiegło się z gwałtowną zmianą nastrojów inwestorów. W krótkim czasie Bitcoin urósł z około 11 500 USD do blisko 69 000 USD. Równolegle cały rynek kryptowalut zwiększył kapitalizację do ponad 2 bilionów dolarów, a indeks S&P 500 podwoił swoją wartość. Technologiczny Nasdaq dał inwestorom nawet około 150 procent zysku.
Dlaczego tak się dzieje?
Według CryptoCouture to nie był przypadek. Gdy „bezpieczna przystań” przestaje być atrakcyjna, a wzrost złota nie oferuje już kolejnych rekordów, tak zwane „smart money” zaczynają szukać zmienności i potencjału. Kapitał płynie tam, gdzie można uzyskać większy zwrot, nawet kosztem wyższego ryzyka.
Dziś, gdy ceny metali szlachetnych ponownie znajdują się na bardzo wysokich poziomach, autor stawia pytanie, czy rynek nie przygotowuje się do podobnej rotacji jak pięć lat temu. Jeśli złoto zacznie łapać zadyszkę, historia sugeruje, że pieniądze mogą znów skierować się w stronę Bitcoina, spółek technologicznych i szerokiego rynku krypto.
CryptoCouture podkreśla, że nie chodzi o przewidywanie jednego dnia czy tygodnia. To proces, który rozgrywa się w skali miesięcy, gdy inwestorzy stopniowo zmieniają swoje portfele. Jednak to właśnie wzrost złota często okazuje się pierwszym aktem tej zmiany.
Jeśli schemat z 2020 roku miałby się powtórzyć, obecna sytuacja na rynku metali szlachetnych może być wstępem do kolejnej fali zainteresowania Bitcoinem i aktywami ryzykownymi. Bo jak zauważa autor – pieniądze nigdy nie śpią. One tylko zmieniają kierunek.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.