Michael Saylor twierdzi, że Bitcoin przechodzi tzw. test Bernarda Arnaulta – regułę, według której decyduje, czy aktywo zasługuje na poważne pieniądze.
Prezes Strategy opublikował to stwierdzenie w poniedziałek na krótkim nagraniu wideo na X. Zachęca swoich obserwujących, by myśleli jak miliarder przed zainwestowaniem kapitału.
Saylor sprawdza Bitcoin testem Bernarda Arnaulta
Bernard Arnault przewodniczy LVMH Louis Vuitton Moët Hennessy, czyli grupie stojącej za Louis Vuitton, Sephora i Tiffany & Co. Firma posiada 75 marek z branży mody i kosmetyków. Forbes plasuje Arnaulta na 11. miejscu na świecie z 142,3 mld USD majątku.
Saylor używa nazwiska Arnaulta jako skrótu myślowego dla najbogatszych nabywców. Jego test polega na jednym pytaniu dotyczącym przyszłego popytu.
„Bitcoin przechodzi test Bernarda Arnaulta. Test Bernarda Arnaulta to: mam dużo pieniędzy, w co powinienem zainwestować? Powinienem kupić coś, co ktoś bogatszy ode mnie, mądrzejszy i bardziej obycia będzie chciał ode mnie odkupić za dziesięć lat,” mówi Saylor.
Takie podejście odciąga inwestorów od tanich okazji. Zamiast tego Saylor chce, by kapitał trafiał w aktywa, na które nawet bogatszy inwestor będzie polował po dekadzie. Podobną logikę stosował wcześniej, przedstawiając Bitcoin jako magazynowaną energię monetarną.
Arnault nigdy nie poparł Bitcoin, a LVMH nie posiada ujawnionej pozycji w tym aktywie. Saylor traktuje go jako symbol trwałego gustu, a nie ambasadora kryptowalut.
Strategy lekko powyżej kosztu swojej pozycji w Bitcoin
Saylor odlicza już szósty rok z 10-letniego okresu. Strategy dokonał pierwszego zakupu 10 sierpnia 2020, kupując 21 454 Bitcoin po 11 652 USD za sztukę.
Bitcoin handlował w poniedziałek blisko 77 313 USD po wzroście o 20,8% w ostatnim miesiącu. Aktywum wciąż jest około 39% poniżej rekordu 126 080 USD ustanowionego w październiku 2025 roku.
Strategy trzyma aktualnie 840 447 Bitcoin po średnim koszcie 75 385 USD za monetę. Ostatnie wzrosty sprawiają, że jest około 2,5% na plusie, czyli blisko 1,6 mld USD zysku na papierze.
Firma jednak nie zostawiła wszystkich monet. 10 sierpnia, równo sześć lat od pierwszego zakupu, sprzedała 1690 Bitcoin po 64 262 USD za sztukę, by bronić uprzywilejowanych akcji STRC, których kurs jest poniżej 100 USD wartości nominalnej. Te monety opuściły bilans krótko przed rozpoczęciem wzrostów.
Akcje MSTR odrobiły dwumiesięczne straty w zeszłym tygodniu, gdy akcje krypto drożały.
Krytycy wciąż pozostają niewzruszeni. Peter Schiff, orędownik złota i założyciel Euro Pacific Capital, radził inwestorom wyprzedać Bitcoin i akcje Strategy w tym miesiącu, gdy złoto przebiło 4400 USD za uncję.
Saylor przedstawił też prognozę na 12 mln USD za jedną monetę. Jego test Arnaulta zachęca więc do wyceniania Bitcoin według popytu z roku 2036, nie tegorocznych wykresów. Trudniejsze pytanie brzmi, kim okażą się ci przyszli nabywcy i czy faktycznie przyniosą luksusowy kapitał, czy raczej pozostaną w tej samej grupie już dziś inwestujących w aktywo.









