EXCLUSIVE To jest przyszłość płynnego stakingu, oparta na przeszłości

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Wszechobecny trend konsensusu Proof-of-Stake otworzył możliwości dla sektora płynnego stakingu.

  • Jednak jego zdominowanie przez kilku kluczowych graczy stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa sieci.

  • Geode daje każdemu DAO możliwość uruchomienia własnego produktu płynnego stakingu.

  • promo

    Jak to wpłynie na świat kryptowalut? Traderzy dzielą się opinią z kryptowalutową społecznością na Telegramie

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Staking i przyszłość: Branża płynnego stakingu znajduje się w punkcie zwrotnym – mówi Simon Furlong, współzałożyciel Geode Finance.

Różnorodne możliwości związane z DeFi i kryptowalutami stają się coraz bardziej oczywiste. Oznacza to, że coraz pilniejsza staje się potrzeba trwałego skalowania blockchainów i wprowadzania płynnego stakingu.

Jesteśmy świadkami niemal wszechobecnego trendu polegającego na tym, że powstające platformy warstwy pierwszej (L1) przyjmują mechanizm konsensusu Proof-of-Stake (PoS). Ma im to zapewnić bezpieczeństwo i stabilność blockchaina. Nawet Ethereum, najbardziej uznany blockchain z prężnie działającą społecznością, dostrzegł nieuchronność i konieczność tych zmian. Ethereum jest obecnie w trakcie przechodzenia na PoS.

Możliwości stakingu

Wystarczy powiedzieć, że paradygmat się zmienia, a wraz z wielkimi zmianami pojawiają się wielkie możliwości. Pierwsi entuzjaści technologii Bitcoin i Ethereum mieli szczęście stać się górnikami, gdy udział w projekcie nie wiązał się z żadnymi kosztami. Jednak w miarę rozwoju sieci i wzrostu popytu ta możliwość zarobku stawała się coraz bardziej niedostępna dla przeciętnego inwestora. Obecnie model konsensusu Proof-of-Stake naciska przycisk resetujący.

Na przykład możliwość zaangażowania się w staking otworzyła drzwi dla mniejszych inwestorów, którzy już dawno temu zostali wykluczeni z energochłonnego procesu wydobycia. Co więcej, model konsensusu PoS otworzył rynek dla nowej generacji inwestorów i entuzjastów kryptowalut. Chętnie poznawali oni ekscytujące środowisko i dali się skusić obietnicy wolności finansowej.

Staking aktywów pozwolił uczestnikom na pasywne uzyskiwanie dochodów, jednocześnie pomagając w walidacji sieci blockchain. Staking zapewniał warstwę generowania dochodu niedostępną dla spekulantów. Okazało się, że jest to opcja o niskim ryzyku i stałym zysku dla inwestorów, którzy chcą zabezpieczyć się przed inflacją i uzyskać odsetki od swoich aktywów.

Mechanizm Proof-of-Stake okazał się większy i bardziej znaczący, niż wskazywałyby na to jego pozorne korzyści. Dla tych, którzy wierzyli w moc technologii opartej na blockchainie, przejście od mechanizmu Proof-of-Work (PoW) do PoS stworzyło niepowtarzalną szansę. Zachęciło ich do stworzenia własnej wizji przyszłości i pomogło utrzymać etos decentralizacji.

Podstawy płynnego stakingu

Mechanizm Proof-of-Stake otwiera zupełnie nową branżę, która pozwala użytkownikom zrezygnować z minimalnego depozytu na rzecz tworzenia walidatorów. Ponadto umożliwia on łączenie środków z innymi uczestnikami w celu czerpania korzyści z zysków ze stakingu. Protokoły zarządzające procesem stakingu w imieniu użytkownika eliminują również konieczność posiadania wiedzy technicznej, dzięki czemu każdy może w nim uczestniczyć.

Wszyscy dotychczasowi dostawcy płynnego stakingu skupiali się na jednej rzeczy. Chodzi o przyciągnięcie użytkowników do stakingu za pomocą ich rozwiązania, aby zwiększyć TVL i przychody (z opłat generowanych przez ich zysk ze stakingu).

Kompozycyjność tych instrumentów pochodnych dopiero niedawno zyskała na popularności, po osiągnięciu znacznych kapitalizacji rynkowych. To podejście skoncentrowane na rynku detalicznym doskonale sprawdziło się w przypadku niektórych większych graczy w branży. Jednak zaczyna ono zagrażać bezpieczeństwu branży, którą pomogli stworzyć.

Zdominowanie płynnego stakingu przez kilku kluczowych graczy stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa sieci. Zwłaszcza jeśli któryś z tych protokołów okaże się zbyt duży, by upaść. Brak konkurencji w tym obszarze pozwala także na to, by normą stały się bardzo wysokie opłaty (10% zysku).

Jedną z zalet PoS dla większości sieci jest fakt, że dzięki niemu każdy, kto dysponuje środkami finansowymi i wiedzą techniczną, może uruchomić walidator i zabezpieczyć sieć. Sprzyja to decentralizacji i dywersyfikacji sieci walidatorów. Ogranicza to ryzyko związane z systemem ze strony organów regulacyjnych i osób trzecich. Jeśli jednak płynne protokoły stakingowe stają się zbyt duże, obie te bardzo ważne zasady zaczynają być zagrożone.

Nie wyglądało na to, żeby branża płynnej stakingu miała rozwiązanie tego potencjalnego zagrożenia, aż do teraz…

Możliwości płynnego stakingu

Ewolucja branży płynnego stakingu

Geode Finance, wielołańcuchowy protokół PoS, chce zmienić sposób postrzegania płynnego stakingu. Zamiast polegać na kilku jego dostawcach, Geode daje każdemu DAO możliwość uruchomienia własnego produktu płynnego stakingu. Dzieje się tak dzięki udostępnieniu im własnej infrastruktury płynnego stakingu. Celem tego rozwiązania jest usunięcie oligopolu istniejącego w tym sektorze. A także zwiększenie decentralizacji i dywersyfikacji sieci walidatorów dla danego łańcucha.

Przynosi to korzyści nie tylko sieciom, w których działa Geode Finance, ale ma również ogromne znaczenie dla samych DAO:

  • Przychody z opłat, TVL i cała wartość przechwycona z płynnego stakingu pozostaje w DAO.
  • Rentowność może być zwiększona we wszystkich przypadkach, ponieważ każda DAO może zintegrować własne instrumenty pochodne stakingu z własnymi produktami i usługami.
  • DAO kontroluje środki, co eliminuje ryzyko związane z osobami trzecimi i otwiera drzwi do szerszego zarządzania środkami finansowymi.

Podejście DAO-first

Podejście DAO-first jest bardzo skuteczne i może przewrócić staking do góry nogami. Zamiast kilku dużych dostawców stakingu, każda DAO będzie mogła zaoferować swoim użytkownikom własne rozwiązanie.

Staking instrumentów pochodnych będzie wspólny dla wszystkich aplikacji DeFi, a opłaty dla użytkowników będą spadać wraz ze wzrostem konkurencji. Możemy nawet zobaczyć, jak DEX-y tworzą pary płynnościowe z własnymi instrumentami pochodnymi do stakingu. Jeśli ta wizja się powiedzie, zwiększy ona zyski zarówno dla DAO, jak i ich użytkowników.

Dlaczego więc DAO nie skorzystały z tej możliwości wcześniej? DAO zazwyczaj nie mają czasu ani środków na stworzenie własnego rozwiązania w zakresie płynnego stakingu. Niekoniecznie jest to też część ich podstawowej działalności. Protokoły B2B stają się coraz bardziej widoczne w przestrzeni Web3. Pomagają one DAO odblokować dodatkową wartość, która nie byłaby i nie może być odblokowana w inny sposób.

Branża płynnego stakingu znajduje się w punkcie zwrotnym. A ponieważ wszyscy budują na obecnym rynku niedźwiedzia, kolejna hossa może wyglądać zupełnie inaczej niż poprzednia. Będzie to taka hossa, w której pochodne instrumenty stakingowe będą normą, a aktywa bazowe będą zarezerwowane dla gazu.

– – –

Simon Furlong

Współzałożyciel Geode Finance, firmy oferującej płynny protokół stakingowy dla DAO i protokołów DeFi. Simon ma ponad dziesięcioletnie doświadczenie w sektorze finansowym, produktów cyfrowych i praw medialnych, pracując wcześniej jako analityk ryzyka, kierownik produktu i dyrektor ds. praw medialnych. Jego doświadczenia zawodowe i pasje zainspirowały jego misję budowania produktów, które wspierają rozwój wydajnego, zdecentralizowanego i tętniącego życiem ekosystemu Web3.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

Nicole Buckler pracuje jako redaktorka i dziennikarka od ponad 25 lat, pisząc z Sydney, Melbourne, Taipei, Londynu i Dublina. Teraz pisze z szalonego i niesamowitego Gold Coast w Australii. Nicole kupiła Bitcoina w 2013 roku, ponieważ powiedziano jej, że może go użyć, aby zapłacić za lekcje jogi w Dublinie. Nienawidziła jogi, ale zatrzymała Bitcoina. Po roku zdecydowała, że ta sprawa z Bitcoinami to będzie coś i kupiła też inne kryptowaluty. Nadal jednak uważa, że joga jest do bani.

OBSERWUJ AUTORA