Wróć

“Iran gotowy na maraton, USA na sprint”. Czy Trump się przeliczył?

Wybierz nas w Google
author avatar

Napisane przez
Karol Stadnik

editor avatar

Zredagowane przez
Michal Procyk

16 marzec 2026 21:47 CET
  • Jacek Hoga w rozmowie z kanałem Nam Zależy ocenia konflikt między USA, Izraelem a Iranem jako potencjalnie długotrwały.
  • Według niego Iran przygotowuje się na wojnę na wyczerpanie, wykorzystując również narzędzia gospodarcze.
  • Publicysta krytykuje także decyzję o ataku na Iran oraz sposób finansowania modernizacji polskiej armii.
Promo

Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem znów budzi ogromne emocje w świecie geopolityki. Jacek Hoga w rozmowie z kanałem Nam Zależy przedstawia bardzo krytyczną ocenę decyzji o ataku na Iran. Zdaniem publicysty Iran przygotowuje się na długotrwały konflikt, podczas gdy USA i Izrael liczą raczej na szybkie zwycięstwo. Taka różnica strategii może mieć ogromne konsekwencje dla całego Bliskiego Wschodu.

Sprawa konfliktu USA–Iran wywołuje dziś coraz więcej pytań o przyszłość regionu.

Iran i USA – dwa zupełnie różne podejścia do wojny

Jacek Hoga uważa, że obecny konflikt pokazuje ogromną różnicę strategii między stronami. Iran przygotowuje się na długotrwałą wojnę. Z kolei Stany Zjednoczone i Izrael liczą raczej na szybkie rozstrzygnięcie.

Sponsorowane
Sponsorowane

Według Hogi taka różnica ma kluczowe znaczenie. Wojna nie kończy się wtedy, gdy jedna strona chce zakończenia. Konflikt kończy się dopiero wtedy, gdy obie strony się na to zgodzą:

“Wydaje się, biorąc pod uwagę to, jak poprzednia wojna pomiędzy tymi państwami miała miejsce, że Iran jest gotowy na długotrwały konflikt bardziej niż Stany Zjednoczone czy Izrael. Czyli im dłużej ten konflikt będzie się przeciągał, tym większa szansa jest na to, że Stany Zjednoczone i Izrael tego konfliktu nie wygrają ze względu na to, że nie mogą długo być zaangażowane, ze względu na nacisk społeczny ludności Izraela na własne władze (…). Sposób odpowiedzi Iranu (…) pokazuje, że chcą użyć narzędzi gospodarczych w wojnie, czego się nie robi planując krótką wojnę. Wojnę zaczyna jedna strona, ale wojna się kończy jak obie strony zgodzą się na to, żeby była skończona. W związku z czym, jeżeli z jednej strony mamy sprintera, a z drugiej strony mamy człowieka biegającego maratony, a tylko jedna z tych stron ma prawo weta co do tego, kiedy skończy się bieg, no to wydaje się, że maratończyk może mieć potencjalne przewagi, jeśli rzeczywiście jest maratończykiem…”

Publicysta porównuje więc konflikt do wyścigu. Jedna strona biegnie sprint. Druga przygotowuje się na maraton.

Dlaczego decyzja o ataku na Iran budzi tyle kontrowersji

Jacek Hoga uważa decyzję o ataku na Iran za nieracjonalną. Wskazuje trzy główne perspektywy oceny tej decyzji. Są to kwestie militarne, gospodarcze oraz strategiczne.

Według Hogi ogromny wpływ na decyzję miał Izrael. Szczególnie ważną rolę miał odegrać premier Benjamin Netanjahu. Jego zdaniem nacisk polityczny był bardzo silny.

Publicysta przypomina także wcześniejsze stanowisko Donalda Trumpa. Przez wiele lat Trump krytykował pomysł ataku na Iran. Uważał go za strategiczny błąd.

Dlatego obecna decyzja budzi zdziwienie wielu obserwatorów. Hoga sugeruje, że mogły zadziałać także inne czynniki. Wśród nich wymienia presję polityczną oraz możliwe osobiste uwikłania.

Czy religia i ideologia wpływają na decyzje wojenne

Hoga zwraca uwagę na jeszcze jeden wątek. Jego zdaniem część amerykańskiej administracji patrzy na konflikt przez pryzmat religii. Szczególnie dotyczy to środowisk ewangelikalnych.

Sponsorowane
Sponsorowane

Niektórzy widzą w konflikcie realizację biblijnych proroctw. Mówią między innymi o odbudowie Trzeciej Świątyni. Wspominają także o wydarzeniach związanych z Armagedonem.

Według Hogi takie poglądy nie są marginalne. Twierdzi, że podobne narracje pojawiają się w około 30 bazach wojskowych USA. Żołnierze mają tam słyszeć takie interpretacje konfliktu.

To rodzi poważne pytania o racjonalność decyzji strategicznych. Czy wojny mogą być inspirowane przekonaniami religijnymi? Hoga uważa, że nie można tego wykluczyć.

Iran przygotowuje się na wojnę gospodarczą

Publicysta zwraca uwagę na działania gospodarcze Iranu. Według niego pokazują one przygotowanie do długiego konfliktu. Iran nie ogranicza się tylko do działań militarnych.

Państwo stosuje także presję gospodarczą na region. Przykładem są ataki na instalacje naftowe. W grę wchodzą również instalacje gazowe w krajach Zatoki Perskiej.

Iran grozi także zamknięciem Cieśniny Ormuz. To jedno z najważniejszych miejsc dla światowego handlu ropą. Taka decyzja miałaby ogromne skutki gospodarcze.

Iran stosuje między innymi takie narzędzia:

  • ataki na rafinerie w regionie
  • uderzenia w instalacje gazowe
  • presję na państwa Zatoki Perskiej
  • groźbę zamknięcia Cieśniny Ormuz

Takie działania wskazują na strategię wojny na wyczerpanie.

Czy konflikt może objąć cały Bliski Wschód

Hoga uważa, że konflikt może się rozszerzyć. W regionie istnieje wiele potencjalnych punktów zapalnych. Wiele państw może zostać wciągniętych w wojnę.

Szczególnie narażone są kraje Zatoki Perskiej. Należy do nich między innymi Arabia Saudyjska. Konflikt może dotknąć także inne państwa regionu.

Duże znaczenie ma również Hezbollah w Libanie. Ta organizacja może zostać wciągnięta w konflikt. Wtedy wojna rozszerzy się na kolejne obszary.

Hoga zwraca także uwagę na ryzyko katastrofy humanitarnej. W wielu krajach regionu woda pitna pochodzi z odsalania wody morskiej. Ataki na takie instalacje mogą mieć dramatyczne skutki.

Polska armia i problem wydatków na obronność

W rozmowie pojawia się także temat Polski. Hoga krytykuje sposób finansowania modernizacji armii. Chodzi między innymi o pożyczkę z Unii Europejskiej.

Według niego Polska nie potrzebuje dodatkowego zadłużenia. Państwo wydało już ogromne środki na pomoc Ukrainie. Różnica wynosi około 1 mld USD.

Publicysta uważa, że problemem nie jest brak pieniędzy. Problemem jest sposób ich wydawania. System zakupów uzbrojenia wymaga jego zdaniem reformy.

Hoga krytykuje również pomysł finansowania armii przez NBP. Taki pomysł pojawiał się w debacie publicznej. Według niego oznaczałby niszczenie rezerw złota.

Na koniec Hoga wskazuje jeszcze jeden problem. Polska nie posiada jasnej strategii zakupów wojskowych. Brakuje hierarchii potrzeb i długoterminowego planu.

Jego zdaniem w 1989 roku polski przemysł zbrojeniowy miał ogromny potencjał. Polska mogła stać się globalnym hubem produkcji wojskowej. Ten potencjał został jednak zmarnowany.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.

Zastrzeżenie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.

Sponsorowane
Sponsorowane