Wróć

Bitcoin w polskim parlamencie? Sam Saifedean Ammous wspiera akcję

Wybierz nas w Google
sameAuthor avatar

Napisane i zredagowane przez
Karol Stadnik

16 marzec 2026 12:00 CET
  • Polska społeczność Bitcoin przeprowadziła edukacyjną akcję skierowaną do polityków.
  • Dzięki zbiórce około 4 000 USD w Bitcoinie zakupiono 625 egzemplarzy książki „Standard Bitcoina”, które wysłano do parlamentu.
  • Celem inicjatywy było zwiększenie wiedzy decydentów o Bitcoinie i jego roli w systemie finansowym.
Promo

Bitcoin rzadko trafia do skrzynek pocztowych polityków w formie książki. Tym razem jednak polska społeczność bitcoinowa “Dwadzieścia Jeden” postanowiła zrobić właśnie to. Do parlamentu wysłano 625 egzemplarzy „Standardu Bitcoina” autorstwa Saifedeana Ammousa, aby rozpocząć spokojną i merytoryczną rozmowę o tej technologii.

Akcja miała charakter edukacyjny i została sfinansowana przez społeczność. W krótkim czasie udało się zebrać około 4 000 USD w Bitcoinie. Inicjatorzy liczą, że choć część polityków pozna podstawy działania tej technologii.

Sponsorowane
Sponsorowane

Karol Stadnik z BeInCrypto Polska porozmawiał z twórcami tej inicjatywy o jej kulisach oraz motywacjach.

Kim są twórcy inicjatywy związanej z Bitcoin

Karol Stadnik: Kim jesteście i czym zajmujecie się na co dzień?

Rafał Tyl: Pracuję jako programista oraz menedżer zespołu programistów w branży gier. Specjalizuję się w sztucznej inteligencji. Bitcoinem interesuję się od wielu lat. Nie zajmuję się nim jednak zawodowo.

Maciej Sołtysiak: Jestem bitcoinerem, a w świecie fiducjarnym pracuję jako menedżer zespołu programistów. Ukończyłem informatykę na uczelni ekonomicznej. W ekosystemie Bitcoina rozwijam infrastrukturę dla European Bitcoiners. Tłumaczę także aplikacje bitcoinowe i nostrowe na język polski. Pracuję przy projektach takich jak mempool.space, Bitcoin Core oraz Blue Wallet. Angażuję się również w polską społeczność Dwadzieścia Jeden. Pomagam rozwijać lokalną edukację o Bitcoinie. To dla mnie ważna część działalności.

Gracjan Pietras: Jestem adwokatem w warszawskiej kancelarii DJP – Doktór Jerszyński Pietras. Zajmuję się Bitcoinem prywatnie oraz zawodowo. W kancelarii stworzyliśmy Bitcoin Desk. Doradzamy firmom bitcoinowym z Polski i z zagranicy.

Sponsorowane
Sponsorowane

Karol Stadnik: Jak narodził się pomysł na tę inicjatywę?

Maciej Sołtysiak: Interesuję się historią pieniądza oraz jego rolą w gospodarce. Gdy odkryłem Bitcoina, zacząłem dzielić się wiedzą z innymi ludźmi. Z czasem zauważyłem jednak, że trudno dotrzeć do nowych odbiorców. Dlatego zacząłem szukać innych sposobów edukacji. W wielu krajach bitcoinerzy wysyłali książki do parlamentów. Inni organizowali spotkania z politykami. Uznałem, że warto spróbować podobnej inicjatywy w Polsce. Chciałem dotrzeć do szerszej grupy decydentów. Ważnym impulsem była debata o regulacjach MiCA w Polsce. W mediach pojawiało się wiele błędów oraz uproszczeń. Zauważyłem brak podstawowej wiedzy o Bitcoinie. Dlatego uznałem, że potrzebna jest edukacja. Nasza inicjatywa nie miała charakteru politycznego. Nie chcieliśmy wpływać na proces legislacyjny. Chcieliśmy jedynie uzupełnić wiedzę. Edukacja była dla nas najważniejsza.

4 000 USD w Bitcoinie i 625 książek wysłanych do parlamentu

BIC: Zebraliście około 4 000 USD w Bitcoinie i kupiliście 625 książek. Jak wyglądała reakcja społeczności?

Gracjan Pietras: Reakcja społeczności była świetna. Potrzebne środki zebraliśmy przed planowanym terminem. To pokazuje siłę globalnej społeczności Bitcoina. Ludzie chętnie wspierają inicjatywy edukacyjne. Wiele osób sceptycznie patrzy na polityków. Mimo tego większość uznała nasz pomysł za dobry. Społeczność dała nam zielone światło. Dzięki temu projekt ruszył bardzo szybko. Trudniej było zainteresować media głównego nurtu. Media często skupiają się tylko na cenie Bitcoina. Rzadko pojawia się głębsza analiza technologii. To wciąż duży problem. Nie planowaliśmy spotkań z politykami. Nasza akcja była całkowicie apolityczna. Sukcesem będzie już sytuacja, gdy kilka osób przeczyta książkę. Edukacja wymaga czasu.

BIC: Czy do inicjatywy dołączyły znane osoby lub organizacje?

Rafał Tyl: Największe podziękowania należą się darczyńcom. Wsparło nas wiele firm oraz osób prywatnych. Część darczyńców pozostała anonimowa. To dzięki nim mogliśmy zrealizować projekt. Dużym wsparciem było nagłośnienie akcji przez samego Saifedeana Ammousa. Autor „Standardu Bitcoina” wspomniał o inicjatywie w mediach społecznościowych. Dzięki temu projekt zdobył większy zasięg. To bardzo pomogło. Wsparcie zapewniło także Polskie Stowarzyszenie Bitcoin. Organizacja użyczyła nam swojej osobowości prawnej. Dzięki temu mogliśmy wysłać książki do parlamentu. Było to formalnie konieczne. Stowarzyszenie zorganizowało także konferencję w Sejmie. Podczas wydarzenia opowiedzieliśmy o naszej inicjatywie. Wyjaśniliśmy również jej edukacyjny charakter. Dzięki temu więcej osób dowiedziało się o akcji.

Jak wygląda wiedza polityków o Bitcoin i finansach

Karol Stadnik: Jak oceniacie wiedzę polskich decydentów o finansach i kryptowalutach?

Maciej Sołtysiak: Widzę dużą asymetrię wiedzy. Niewiele osób naprawdę rozumie system finansowy. Dotyczy to mechanizmów takich jak kreacja pieniądza czy stopy procentowe. Wiele wypowiedzi opiera się na intuicji. W debacie pojawiały się też błędy terminologiczne. Słyszałem określenia takie jak “stabletcoin” lub “blackchain”. Takie pomyłki pokazują brak podstawowej wiedzy. Niestety te osoby głosują nad regulacjami. Problem dotyczył także regulacji MiCA. Oficjalne komunikaty sugerowały drobne zmiany prawa. W praktyce pojawiły się setki stron nowych przepisów. Dla przedsiębiorców to ogromne obciążenie. Widziałem także realne skutki tych regulacji. Przedsiębiorcy pytali mnie o możliwość prowadzenia biznesu w Polsce. Często nie mogli nawet otworzyć stabilnego konta bankowego. To poważny problem dla branży.

BIC: Czy planujecie kolejne działania i gdzie można spotkać społeczność?

Gracjan Pietras: Kontynuujemy tę samą akcję edukacyjną. W styczniu wysłaliśmy książkę z listem otwartym do Prezydenta RP. W lutym wysłaliśmy egzemplarze do dziewięciu członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Zaproponowaliśmy pilotażowy zakup Bitcoina przez NBP. Inspiracją był projekt Narodowego Banku Czech. Tam rozpoczęto podobną dyskusję o Bitcoinie. My chcemy rozpocząć podobną rozmowę w Polsce. To dla nas ważny krok. Zostało nam jeszcze kilkanaście egzemplarzy książki. Zastanawiamy się, gdzie je przekazać. Rozważamy biblioteki publiczne. Dzięki temu więcej osób będzie mogło je przeczytać. Można nas także spotkać podczas wydarzeń Bitcoin Walk. Są to cotygodniowe spacery organizowane w wielu miastach świata. Spotkania odbywają się w każdą sobotę. To dobra okazja do rozmowy o Bitcoinie.

Rafał Tyl: W Polsce spacery odbywają się między innymi w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. Każdy może przyjść i zadać pytania. Spotkania są otwarte dla wszystkich. Wiele osób zaczyna tam swoją przygodę z Bitcoinem.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.

Zastrzeżenie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.

Sponsorowane
Sponsorowane