Nawet pomimo niedawnych spadków Bitcoina, wielu ludzi z branży nadal jest optymistycznie nastawionych w stosunku do ostatnich tygodni przed halvingiem. Jednak nie wszyscy oczekują ceny wyższej niż 6900 dolarów przed szokiem podażowym BTC.
Współzałożyciel i partner Morgan Creek Digital, Jason Williams uważa, że ceny bitcoinów jeszcze spadną przed trzecim halvingiem. Uważa on jednak, że ceny będą rosły latem i we wrześniu osiągną nowe maksima.
Kto teraz kupuje bitcoiny?
Pojęcie podaży i popytu narzuca, że przy wszystkich innych rzeczach niezmiennych zmiana podaży czegoś wpłynie na jego cenę. Obfitość aktywów na rynku spowoduje spadek ceny aktywów, podczas gdy większy niedobór będzie oznaczał wyższe ceny.
Bitcoin doświadcza wymuszonych korekt wskaźnika emisji co 210 000 bloków (około czterech lat). Podczas halvingu, jak wiadomo, liczba nowych Bitcoinów dodawanych do obiegu z każdego bloku jest zmniejszana o połowę. W maju spadnie do zaledwie 6,25.
Biorąc pod uwagę wpływ halvingu na podaż i sposób, w jaki wydarzenie to poprzedziło znaczące wzrosty cen w obu poprzednich przypadkach, znaczna część branży kryptowalut pozostaje optymistyczna, nawet po dramatycznych ruchach cen w ostatnim czasie. Jednak istotną rzeczą w związku między podażą i popytem jest to, że wszystkie inne rzeczy muszą pozostać niezmienne, aby zaostrzenie podaży spowodowało wzrost cen.
Ponieważ tradycyjni analitycy rynku przewidują kolejne pogorszenie koniunktury, zanim nastąpi jakakolwiek poprawa po wpływie koronawirusa na rynki światowe, popyt na pewno nie pozostanie taki sam. Jak niedawno poinformował BeInCrypto, ING, holenderski międzynarodowy bank, zauważył gwałtowny spadek sentymentów na rynku europejskim, próby uniknięcia bezrobocia i niechęć do dokonywania dużych zakupów. W tej chwili podobnie ocenia się zaufanie konsumentów w USA:
Sponsored SponsoredConfidence among American consumers over the last two weeks slumped by the most on record https://t.co/GnCx0t0ezi pic.twitter.com/LpXW9iCc8K
— Bloomberg Markets (@markets) April 2, 2020
Przez koronawirusa firmy na całym świecie pozostają zamknięte do odwołania, a ogromny odsetek światowej populacji stosuje środki izolacji społecznej. Miliony zostały już zwolnione na całym świecie, a kolejne miliony z pewnością będą się obawiać zwolnień w najbliższych tygodniach. W tych okolicznościach trudno sobie wyobrazić wielkie fale kapitału napływające na rynek Bitcoina.
Jason Williams z Morgan Creek jest jednym z tych, którzy uważają, że cena Bitcoinów spadnie przed halvingiem.
Unpopular Opinion:
The price of BTC will go down from here at the halving.
— Jason A. Williams (@GoingParabolic) April 1, 2020
Światło na końcu tunelu?
Znaczna część branży kryptowalutowej świętuje nieskończone środki łagodzące wprowadzone przez banki centralne na całym świecie jako kampanię reklamową dla Bitcoina wartą biliony dolarów. Z pewnością drukowanie pieniędzy na skalę ogłoszoną przez Rezerwę Federalną powinno uczynić rzadkie aktywa bardziej atrakcyjnymi jako hedging.
Sponsored SponsoredJednak myślenie, że ludzie nagle odrzucą dolara w czasie wielkiego kryzysu, wydaje się nierealne. Prawie każdy aspekt współczesnego życia ugruntował się w ostatnich tygodniach. Ludzie niepewni, czy jutro wciąż będą mieli pracę, bardziej dbają o swoje codzienne sprawy, a nie podejmują spekulacyjne inwestycje. Chcą przede wszystkim mieć co jeść i jakiś dach na głową. W takiej sytuacji wydaje się wątpliwe, że alokacja Bitcoina będzie ważna dla wielu ludzi.
Podobnie jak ING i inni analitycy, Williams nie spodziewa się, że obecny kryzys będzie trwał wiecznie. Partner Morgan Creek uważa, że cena Bitcoina osiągnie w tym roku nowy rekord.
SponsoredThe world is trading #bitcoin 24 hours a day. 7 days a week.
New ATH coming in Sept of this year IMO. pic.twitter.com/X2mygZMVkV
— Jason A. Williams (@GoingParabolic) April 2, 2020
W powyższym tweecie Williams przewiduje, że cena Bitcoina wzrośnie do ponad 20 000 dolarów w kolejnych miesiącach.