Według ankiety przeprowadzonej przez europejską giełdę na Starym Kontynencie wzrosło zaufanie do kryptowalut o 3 punkty procentowe w stosunku do poprzedniego roku. Prym w Europie pod tym względem wiodą Włosi.
Globalna epidemia koronawirusa zapoczątkowała kryzys gospodarczy. Choć recesja nigdy nie jest dobra dla światowej ekonomii, pokazuje ona też finansowe rozwiązania, którym ludzie ufają. Jak się okazuje, jednym z takich rozwiązań są kryptowaluty.
Zaufanie do krypto wzrosło
Ankietę przeprowadził bitFlyer Europe, czyli europejski oddział jednej z największych kryptowalutowych giełd świata. Platforma co roku prowadzi badania na ten temat i na podstawie wyników tworzy Crypto Confidence Index. Ankietę przeprowadzono na 10 tysiącach respondentów. Z niej wynika, że aż 66% europejczyków wierzy, że kryptowaluty będą nadal istniały za 10 lat. Jest to wzrost o 3 punkty procentowe w stosunku do poprzedniego roku.
Sponsored
Największą wiarę w cyfrowe pieniądze mają Włosi. Aż 72% mieszkańców kraju z Półwyspu Apenińskiego uważa, że krypto będą istnieć za dekadę. Na drugim miejscu jest Polska i Holandia (po 70%). Badanie przeprowadzono w 10 krajach, a najsłabiej spośród nich wypadła Wielka Brytania (56% zaufania).
Rok temu na szczycie listy była Norwegia (73%), a 67% Polaków wierzyło w kryptowaluty. Jak się okazuje, w Polsce zaufanie do wirtualnych pieniędzy wzrosło.
Nieufność do rządów?
Andy Bryant, COO bitFlyer Europe, tak skomentował tegoroczne badania:
Kraje, które najmocniej ucierpiały na kryzysie COVID-19, pokazują więcej wiary w kryptowaluty, niż kiedykolwiek wcześniej. Przed ludźmi ekonomiczne turbulencje, więc populacje będą poszukiwać alternatyw dla tradycyjnych systemów finansowych. To ważny czas dla branży krypto, która może pokazać atrakcyjne alternatywy dla przestarzałych modeli ekonomicznych.
Badanie pokazało również, że to właśnie Włosi (12%) najbardziej wierzą w to, że kryptowaluty będą mainstreamową walutą używaną przez ogół populacji w ciągu najbliższej dekady. W tej klasyfikacji Polska (10%) również jest na drugim miejscu. Najgorzej znów wypada Wielka Brytania (5%).