Platformy oferujące kontrakty futures na Bitcoina od niedawna cieszą się dużym zainteresowaniem. Jednak w przypadku dużej liczby osób handlujących kontraktami na różnych giełdach jedna grupa demograficzna nie może brać udziału w tych działaniach.
Amerykańscy inwestorzy detaliczni nie mogą handlować instrumentami pochodnymi BTC, jak zauważył reporter CoinDesk Zack Voell na Twitterze. Niektórzy analitycy branży kryptowalut zarzucają amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) „ochronę inwestorów przed szansą na zarobek”.
SponsoredOtwarte pozycje na kontrakty terminowe Bitcoina wciąż jest wysokie
Kilka dni temu BeInCrypto poinformował o rosnącej liczbie otwartych pozycji na kontraktach terminowych Bitcoina. Otwarte pozycje odnoszą się do liczby kontraktów futures otwartych w danym dniu.
Wzrost liczby otwartych pozycji często wskazuje, że trend będzie kontynuowany. Ostatnio trend wzrósł, a Bitcoin po raz kolejny przekroczył 9 000 dolarów po krachu cen BTC w połowie marca.
Jednak tylko garstka najbogatszych traderów w Stanach Zjednoczonych może handlować kontraktami futures. Zarówno Bakkt, jak i CME Group otwierają się tylko na akredytowanych inwestorów.
Tymczasem wszystkie giełdy o przyzwoitej płynności, które oferują deriatywy Bitcoina, są całkowicie niedostępne dla użytkowników z USA. OKEx, BitMEX, Huobi, Binance, Bybit, Deribit, FTX, Kraken i Bitfinex to tylko niektóre z nich. Oznacza to, że handlowcy detaliczni w USA mają w zasadzie zakaz handlu kontraktami futures na Bitcoinie.
Zack Voell w swoim tweecie podkreślił, jak utrudniony dostęp do rynku mają amerykańscy traderzy. Z towarzyszącym wykresem od Skew przedstawiającym rosnące zainteresowanie kontraktami futures napisał w tweecie:
Traderzy w Stanach nadal nie mogą uzyskać dostępu do żadnego z topowych (pod względem otwartych pozycji) rynków futures Bitcoina. Ani jednego. To dla naszej ochrony. Pamiętajcie, by podziękować naszym władzom.
Ochrona przed ryzykiem, czy przed szansą zysku?
SponsoredWielu w branży Bitcoin nie przepada za takim nadzorem regulacyjnym. Istnieje silna pogarda dla wtrącania się prawodawców na rynkach, bo wielu uważa, że ocena ryzyka powinna należeć do jednostki, a nie do władzy.
Jest to sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem SEC dotyczącym ochrony inwestorów:
Misją Komisji Papierów Wartościowych i Giełd jest ochrona inwestorów; utrzymywać uczciwe, uporządkowane i wydajne rynki i ułatwiać gromadzenie kapitału.
Matt Ahlborg, specjalista ds. danych w UsefulTulips.org, jest jednym z tych, którzy uważają, że SEC nie powinna decydować tym, kto może lub nie może handlować produktami finansowymi. W odpowiedzi na tweet Voella Ahlborg skomentował:
Uwielbiam być chroniony przed szansą na zysk! Gdyby Bitcoin ich nie wziął z zaskoczenia, przed tym też by nas pewnie ochronili!
Przy otwartych kontraktach na wszystkich giełdach oferujących bitcoinowe kontrakty futures zbliżone do najwyższego poziomu w historii, z pewnością interesujące byłoby zobaczenie, w jaki sposób inwestorzy detaliczni z USA zwiększyliby zainteresowanie, gdyby mogli handlować kontraktami. Niezależnie od tego, czy ich wysiłki mające na celu ochronę inwestorów są uzasadnione, czy nie, wydaje się mało prawdopodobne, aby SEC wprowadziło w najbliższym czasie jakiekolwiek szeroko zakrojone zmiany, które pozwoliłyby takim firmom jak Binance lub Huobi na oferowanie swoich produktów amerykańskim inwestorom detalicznym.