Stany Zjednoczone mogą przygotowywać jedną z największych fal płynności od lat, ale nie zrobi tego Fed, tylko sektor bankowy po cichym luzowaniu regulacji. Kamil Gancarz wyjaśnia, że to właśnie deregulacja może uruchomić ogromny napływ kapitału w 2026 roku. Według niego rynki ryzykowne mogą zareagować na tę zmianę znacznie silniej, niż wielu inwestorów dziś zakłada.
Ta analiza pomaga zrozumieć, dlaczego nowy cykl rynkowy może wyglądać inaczej niż poprzednie.
SponsoredFed a deregulacja w bankach: Początek ukrytej fali płynności
Amerykańskie instytucje regulacyjne przygotowują istotną zmianę, która może wywrócić rynek do góry nogami. W materiale Kamil podkreśla, że FDIC, Fed i OCC finalizują plan poluzowania wymogów kapitałowych dla największych banków. Jego zdaniem ta zmiana stworzy ogromny kanał płynności, który ominie Fed i trafi bezpośrednio do gospodarki. W takiej sytuacji rynki ryzykowne mogą otrzymać nowe paliwo znacznie szybciej niż wcześniej.
Według Kamila systemowo istotne banki, takie jak JPMorgan, Bank of America czy Goldman Sachs, będą mogły trzymać znacznie mniej kapitału własnego wobec aktywów. Taka struktura pozwala im lewarować portfele znacznie mocniej niż dotychczas. Dzięki temu mogą udzielać więcej kredytów albo skupować większą liczbę obligacji skarbowych. To oznacza szybki transfer płynności do realnej gospodarki.
Szacowana dodatkowa płynność waha się od 13 do nawet 219 mld USD w optymistycznym scenariuszu. W praktyce oznacza to potężny zastrzyk pieniądza, który omija drukarkę Fed. Kamil tłumaczy, że to forma luzowania, o której mówił wcześniej — nie nazywana QE, ale działająca w bardzo podobny sposób. Rynek już reaguje i odzwierciedla oczekiwania graczy z Wall Street.
Dlaczego deregulacja właśnie teraz? Cykl długu i narastające potrzeby USA
W kolejnym fragmencie materiału Kamil przechodzi do kluczowego powodu. Według niego skala długu, którą USA muszą zrolować, jest bezprecedensowa. Gancarz mówi wprost:
“Stany muszą w najbliższych 13 miesiącach zrolować rekordowe 10,6–11 bilionów dolarów długu (w tym 2,8 bln już w grudniu-styczniu). […] To jest ten cykl refinansowania długu […] i to trzeba zrolować i obsłużyć setki [mld USD odsetek].”
Wskazuje dalej, że Fed formalnie kończy QT w grudniu, ale to nie rozwiązuje problemu narastających kosztów obsługi zadłużenia. Odsetki będą rosły jeszcze szybciej i według prognoz w 2028 roku mogą pochłonąć całość bilansu Fed. Takie środowisko wymaga nowego źródła kapitału, ponieważ tradycyjne narzędzia są niewystarczające.
SponsoredKamil wyjaśnia, że sektor bankowy stanie się głównym źródłem tej płynności. Luzowanie regulacyjne daje bankom możliwość zwiększania ekspozycji na obligacje w momencie, w którym rząd najbardziej tego potrzebuje. Taki mechanizm pozwala uniknąć drastycznego wzrostu rentowności, który mógłby naruszyć stabilność rynku długu. To oznacza, że mechanizm refinansowania długu będzie wspierany przez banki, a nie przez Fed.
W efekcie to banki staną się faktycznym narzędziem polityki monetarnej. Rynek bankowy reaguje już teraz — ETF KBWB rośnie +19,78% YTD i +1147% w trzy lata, podczas gdy ETF KRE zanotował jedynie +4,17%. Wyniki jasno wskazują, że inwestorzy spodziewają się napływu kapitału do największych graczy.
Nowy kanał płynności w 2026: Lewar, deregulacja i polityka fiskalna
W ostatniej części materiału Kamil pokazuje, co jego zdaniem może wydarzyć się w 2026 roku. Według niego luzowanie kapitałowe to dopiero pierwszy krok. Kluczowe znaczenie może mieć polityka administracji Trumpa, która prawdopodobnie będzie koncentrować się na agresywnych bodźcach fiskalnych. Jednym z omawianych elementów jest dywidenda z ceł, która mogłaby wynieść nawet kilka tysięcy dolarów na osobę. Takie środki zwiększyłyby konsumpcję i podniosły presję inflacyjną.
Banki jednocześnie mogą zwiększyć lewarowanie i tworzyć nową akcję kredytową. Właśnie w ten sposób do systemu trafią miliardy dolarów bez konieczności ogłaszania nowego QE. Kamil przekonuje, że rynki ryzykowne skorzystają najbardziej, ponieważ nowa płynność zawsze kieruje się do aktywów o najwyższym potencjale wzrostu.
Ten mechanizm może działać w różnych sektorach rynku. Warto wyróżnić trzy kluczowe obszary, w których płynność pojawi się najszybciej:
- rynek krypto i altcoinów jako naturalny odbiorca ryzyka;
- akcje technologiczne i spółki wzrostowe;
- obligacje rządowe przy zwiększonym popycie banków.
Kamil podkreśla, że cykl wygląda inaczej niż wcześniej, ale fundamenty są niezwykle podobne. Deregulacja może zastąpić klasyczne QE i otworzyć nowy rozdział rynku. To oznacza, że inwestorzy powinni rozumieć, że płynność nie musi pochodzić wyłącznie z Fed. Rynek może zareagować szybciej, jeśli banki uruchomią nowe zasoby kapitału.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.