Wróć

Rafał Zaorski: Mówią, że jestem hazardzistą. Moje decyzje wydawały się genialne

sameAuthor avatar

Napisane i zredagowane przez
Karol Stadnik

01 luty 2026 13:46 CET
  • Artykuł omawia wypowiedzi Rafała Zaorskiego z wywiadu „Koniec Świata – Arleta Bojke”, skupiając się na sankcjach, Rosji i ryzyku inwestycyjnym.
  • Zaorski pokazuje, dlaczego narracje o upadku Rosji są uproszczone i jak kryptowaluty pomagają omijać restrykcje.
  • Tekst porusza też jego osobiste refleksje o spekulacji, błędnych decyzjach i granicy między hazardem a analizą.
Promo

Rafał Zaorski ponownie zabiera głos w sprawie rynków, geopolityki i własnych decyzji, które wielu ocenia jako skrajne. Wywiad z Arletą Bojke pokazuje, że Zaorski nie patrzy zero-jedynkowo, a spekulacja to dla niego narzędzie rozumienia świata. Jednocześnie wyjaśnia, skąd biorą się kontrowersje wokół jednego z najbardziej znanych polskich traderów, mimo że, jak sam twierdzi, swoje decyzje opiera na analizie, a nie emocjach.

Rozmowa dotyczy nie tylko inwestowania, ale także sankcji, Rosji, kryptowalut i narracji medialnych.

Sponsored
Sponsored

Jak Zaorski patrzy na rosyjską gospodarkę pod sankcjami

Rafał Zaorski w wywiadzie na kanale “Koniec Świata – Arleta Bojke” podkreśla, że obraz rosyjskiej gospodarki w mediach jest skrajnie uproszczony. Z jednej strony pojawia się narracja o rychłym upadku, a z drugiej o pełnej odporności. Jego zdaniem prawda leży pośrodku, dlatego wymaga spokojnej analizy. Rynek rzadko reaguje na czyste emocje, częściej na realne mechanizmy.

Według Zaorskiego Rosja nie przypomina już skostniałego ZSRR. System działa bardziej jak autorytarny model chiński, z elastycznym rynkiem lokalnym. Społeczeństwo potrafi się dostosować, a firmy szybko wypełniają luki po zachodnich markach. To właśnie adaptacja sprawia, że sankcje nie działają liniowo.

Sankcje paradoksalnie zmieniły strukturę gospodarki. Rosja stała się eksporterem zbóż i rozwinęła lokalną produkcję żywności. Wzrosła też turystyka wewnętrzna, ponieważ elity straciły dostęp do Zachodu. Jednocześnie koszty są wysokie, bo inflacja rośnie, a stopy procentowe przekroczyły 21%.

Sankcje, kryptowaluty i omijanie systemu

Zaorski zwraca uwagę, że handel z Rosją nie zniknął, tylko zmienił formę. Duża część wymiany omija sankcje przez kryptowaluty i stablecoiny. W grę wchodzi także barter oraz kruszce, które trudno kontrolować. To pokazuje ograniczoną skuteczność restrykcji finansowych.

W praktyce używa się kilku narzędzi, które ułatwiają handel:

Sponsored
Sponsored
  • kryptowaluty i stablecoiny powiązane z rublem
  • Tether jako globalny środek rozliczeń
  • barter towarowy bez udziału banków

Zaorski podkreśla, że celem sankcji nie jest całkowite zniszczenie Rosji. Zachód chce ją spowolnić i osłabić długoterminowo. Nagły upadek oznaczałby chaos i wejście Chin na Syberię. Dlatego USA stosują strategię nacisku zamiast jednego decydującego ciosu.

W tym kontekście Zaorski wskazuje na rolę Trumpa. Według niego USA mogłyby użyć 100% ceł, by zdusić rosyjską gospodarkę. Jednak taki ruch byłby ryzykowny geopolitycznie. Lepsza jest polityka marchewki i kija, która utrzymuje kontrolę nad sytuacją.

Zaorski o spekulacji, hazardzie i własnych błędach

Rafał Zaorski otwarcie mówi o tym, jak jest postrzegany przez rynek. Wielu nazywa go hazardzistą, choć on widzi siebie jako spekulanta. Dla niego spekulacja oznacza przewidywanie przyszłości na podstawie danych. Problem pojawia się wtedy, gdy wynik nie zgadza się z założeniami.

Sponsored
Sponsored

“Myślę, że dużo osób mówi o mnie hazardzista. Spekulacja jest to przewidywanie przyszłości oparte na rozumowaniu. Dla niektórych wydaje się to hazardem. No różnie z tym bywa. Wyniki mówią o tym, czy to jest hazard, czy nie. […] Wiele moich decyzji, było nietrafionych. […] W momencie kiedy je [decyzje] podejmowałem były bardzo trafne i uważałem, że nawet wręcz genialne. […] Trzeba było spojrzeć sobie w twarz w lustrze i powiedzieć, że jednak nie było tak jak myślałem”

Zaorski przyznaje, że rzeczywistość często weryfikuje najlepsze analizy. Decyzja może być logiczna, ale rynek reaguje inaczej. Wtedy potrzebna jest szczerość wobec siebie. Bez tego spekulant zamienia się w ideologa.

W przeszłości zarzucano mu błędy, takie jak shortowanie Bitcoina czy kryptowalut podczas wzrostów. Krytyka dotyczyła także srebra i złota oraz projektu Big Short Bets. Zaorski nie ucieka od tych tematów, lecz traktuje je jako element procesu. Jak sam twierdzi – ryzyko zawsze jest wpisane w spekulację.

Sponsored
Sponsored

Geopolityka, wyceny i narracje medialne

Polski spekulant analizuje także wyceny rosyjskich spółek. Średni wskaźnik PE na poziomie około 4 wygląda atrakcyjnie. Jednak niska wycena nie oznacza okazji inwestycyjnej. Rynek dyskontuje ryzyko wojny, sankcji i nowej żelaznej kurtyny.

Kapitał międzynarodowy omija Rosję, mimo tanich aktywów. Inwestorzy boją się nagłych decyzji politycznych. Ryzyko nacjonalizacji lub zamrożenia kapitału jest realne. Dlatego taniość nie zawsze oznacza wartość.

Zaorski zwraca też uwagę na narracje medialne. Informacje często powstają na zamówienie stron konfliktu. Jednego dnia Rosja ma upaść, a drugiego radzić sobie świetnie. Inwestor musi odfiltrować propagandę od faktów.

W rozmowie podkreśla swoją apolityczność. Nie staje po żadnej stronie, lecz próbuje zrozumieć mechanizmy. Jego zdaniem tylko takie podejście pozwala podejmować racjonalne decyzje. Emocje są najgorszym doradcą na rynkach.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.

Zastrzeżenie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.

Sponsorowane
Sponsorowane