Czy minerzy naprawdę uciekają z rynku kryptowalut do sztucznej inteligencji? Według Piotra Ostapowicza taka narracja pojawia się regularnie przy każdym trudniejszym okresie dla rynku. Analityk uważa jednak, że Bitcoin został zaprojektowany właśnie po to, aby radzić sobie z takimi sytuacjami. Jego zdaniem zmiany w branży miningu są naturalne. Jedni minerzy odpadają, inni zostają i działają efektywniej. W efekcie Bitcoin zachowuje stabilność, a sieć dalej działa bez problemów.
Temat opłacalności kopania kryptowalut wraca cyklicznie od wielu lat.
Dlaczego część firm porzuca mining Bitcoina
Piotr Ostapowicz komentuje artykuł opublikowany w Financial Times. Według niego tekst opisuje rosnący trend wśród firm wydobywczych. Niektóre amerykańskie spółki zaczynają przestawiać się na centra danych dla AI.
Powód jest dość prosty. Mining kryptowalut staje się coraz bardziej wymagający finansowo. Rosnący hashrate oraz konkurencja powodują spadek marż.
Dodatkowo cykl rynkowy zwiększa presję na minerów. Zbliżający się halving jeszcze bardziej ogranicza nagrody za wydobycie. Dlatego część firm szuka alternatywnych źródeł dochodu.
Czy oznacza to problem dla całego rynku? Ostapowicz odpowiada, że nie. Według niego takie zmiany są naturalną częścią działania wolnego rynku.
Mechanizm automatycznie reguluje opłacalność
Ostapowicz przypomina kluczową cechę protokołu Bitcoin. Sieć posiada mechanizm dostosowania trudności wydobycia. Aktualizacja następuje mniej więcej co dwa tygodnie.
Dzięki temu system automatycznie reaguje na zmiany w liczbie minerów. Jeśli część z nich wyłącza sprzęt, trudność spada. Wtedy pozostali mogą kopać bardziej efektywnie.
Ten mechanizm działa bardzo prosto. Rynek sam znajduje nowy poziom równowagi. Dlatego sieć Bitcoina pozostaje stabilna nawet podczas bessy.
Analityk zachęca również do samodzielnego zrozumienia tego procesu. Według niego mechanizm trudności to jeden z najważniejszych elementów projektu.
Dlaczego to takie ważne? Ponieważ system eliminuje nieefektywnych uczestników rynku. Zostają tylko ci, którzy mają najlepszą optymalizację kosztów.
Historia pokazuje, że Bitcoin już przechodził podobne kryzysy
Ostapowicz przypomina także wydarzenia z wcześniejszych cykli rynku. Podobne obawy pojawiały się już wiele lat temu. Szczególnie widoczne było to po pęknięciu bańki w 2017 roku.
W tamtym czasie hashrate spadł do około 4 EH/s. Wielu inwestorów obawiało się wtedy o bezpieczeństwo sieci. Mimo tego Bitcoin działał dalej bez większych problemów.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Hashrate sieci jest kilkaset razy większy niż wtedy. Oznacza to znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa.
Dlatego analityk nie widzi powodu do paniki. Według niego sieć Bitcoina jest dziś silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.
Co więcej, podobne narracje powracają w każdym cyklu. Rynek przeżywa wzrosty, potem spadki, a następnie odbicie.
Strategia inwestycyjna Ostapowicza i jego podejście do rynku
W dalszej części materiału Ostapowicz odpowiada na pytania inwestorów. Jedno z nich dotyczy projektu Chainlink oraz strategii zakupów. Analityk wyjaśnia, że stosuje metodę DCA.
Nie inwestuje jednak całego kapitału jednocześnie. Zamiast tego rozkłada zakupy w czasie. Dzięki temu ogranicza ryzyko związane z wahaniami rynku.
Ostapowicz opisuje także sposób zarządzania pieniędzmi. Dzieli kapitał na dwie główne części:
- pierwsza część to stablecoiny przeznaczone na większe spadki
- druga część to regularne wpływy z pracy lub biznesu
Z każdego wpływu odkłada około 30% na inwestycje i oszczędności. Następnie połowę tej kwoty przeznacza na DCA. Druga połowa pozostaje w stablecoinach.
Dlaczego stosuje takie podejście? Analityk uważa, że inwestor powinien być przygotowany na różne scenariusze. Rynek kryptowalut potrafi być bardzo zmienny.
Dlaczego Bitcoin dominuje w jego portfelu inwestycyjnym
Ostapowicz szczegółowo opisuje także strukturę swojego portfela. Najważniejszym aktywem pozostaje oczywiście Bitcoin. W jego portfelu zajmuje około 90%.
Drugim najważniejszym aktywem jest Ethereum. Jego udział wynosi około 4%. Pozostała część portfela obejmuje inne projekty.
Wśród nich znajdują się między innymi:
- Chainlink
- BNB
- Solana
- Hedera
Jednak ich udział w portfelu jest znacznie mniejszy. Analityk traktuje je raczej jako uzupełnienie głównej strategii.
Dlaczego tak duży udział ma Bitcoin? Ostapowicz uważa go za najbezpieczniejsze aktywo w całym rynku kryptowalut. Dlatego to właśnie na nim opiera swoją długoterminową strategię.
Według niego obecny moment jest ciekawy inwestycyjnie. Nie twierdzi jednak, że rynek osiągnął absolutne dno. Zamiast tego obserwuje poziomy przeszacowania i niedoszacowania.
W 2024 roku widział przeszacowanie wielu aktywów. Dlatego ograniczał zakupy i realizował część zysków. Teraz po spadkach widzi więcej okazji inwestycyjnych.
Mimo tego nadal inwestuje ostrożnie. Kupuje aktywa, które chce trzymać przez wiele lat. Jednocześnie wykorzystuje tylko niewielką część dostępnego kapitału.
Na koniec Ostapowicz podkreśla jedną kluczową zasadę. Inwestowanie w kryptowaluty wymaga długoterminowego myślenia. Krótkoterminowe emocje często prowadzą do złych decyzji.
Dlatego warto patrzeć na rynek szerzej. Cykl przychodzi i odchodzi, a technologia pozostaje.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.