MicroStrategy podejrzane o spowodowanie ostatniego krachu

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Według jednego z analityków, MicroStrategy zaczęła dumpować swoje monety i spowodowała ostatni tajemniczy 20-procentowy krach.

  • Jak twierdzi Mr. Whale, Saylor dzięki nowej spółce może sprzedawać Bitcoina bez raportowania do SECu.

  • Wątpliwością poddawane są również perspektywy biznesowe MicroStrategy

  • promo

    Jak to wpłynie na świat kryptowalut? Traderzy dzielą się opinią z kryptowalutową społecznością na Telegramie

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Niewielu inwestorów ma tak bycze nastawienie do Bitcoina jak założyciel MicroStrategy – Michael Saylor. Jego firma od miesięcy tak agresywnie skupowała BTC, że przypisywało jej się nawet niektóre wzrosty.

Jak długo jednak Saylor może robić zakupy, zanim w końcu zacznie realizować zyski? Według jednego z analityków, jego firma zaczęła dumpować swoje monety i spowodowała ostatni tajemniczy 20-procentowy krach.

Przez lata Microstrategy znane było jedynie z rozwiązań software’owych i raczej niewiele osób znało Saylora. W ciągu ostatniego roku zyskał on jednak globalną rozpoznawalność i stał się de facto twarzą instytucjonalnego zainteresowania Bitcoinem. Jego firma Microstrategy kupiła bowiem BTC o wartości miliardów dolarów i stała się największym publicznie notowanym hodlerem.

Nawet wtedy, gdy Elon Musk zaczął krytykować sztandarową kryptowalutę i wydawało się, że zdumpuje swoje monety, Saylor twardo stał przy swoim stanowisku. Doszło nawet do momentu, w którym Microstrategy zaczęło wyglądać bardziej na narzędzie do inwestowania w kryptowaluty, niż na producenta oprogramowania.

Czy MicroStrategy dumpuje swoje BTC?

Jednak według jednego anonimowego inwestora i analityka – Mr. Whale, Saylor po prostu czekał na najlepszy moment, aby pozbyć się swojej pozycji, a ten moment mógł właśnie nadejść. Znany ze swojej watahy zwolenników Mr. Whale, twierdzi, że Michael Saylor za kulisami tak naprawdę realizuje zyski.

Twitterowy analityk zwrócił uwagę na ruch Microstrategy, który wzbudził zdziwienie zarówno wśród zwolenników, jak i krytyków Saylora. Firma ujawniła jakiś czas temu, że w celu przechowywania swoich BTC tworzy spółkę zależną znaną jako Macrostrategy LLC. W swoim zgłoszeniu do SEC twierdziła, że jej nowa spółka tylko dzięki BTC będzie wyceniana na 3,37 miliarda dolarów.

Informacja ta nie jest niczym nowym i została upubliczniona ponad dwa miesiące temu. Microstrategy również otwarcie mówiło o utworzeniu nowej jednostki. Prawdą jest jednak, że dzięki przekazaniu BTC do nowej spółki, Saylor może sprzedać swoje pozycje bez konieczności składania raportów w SEC.

W sieci pojawiły się również obawy dotyczące przeszłości Saylora i jego nagłego stania się największym zwolennikiem Bitcoina. Zaledwie kilka lat temu miał on jeszcze bardzo niedźwiedzie podejście i twierdził, że dni BTC “są policzone”.

Nie jest to jednak nic dziwnego. Wielu znanych inwestorów wcześniej krytykowało BTC, jednak przeszli nawrócenie. Przykładem może być chociażby miliarder Mark Cuban.

Ponadto istnieją także wątpliwości dot. perspektywy biznesowej Microstrategy. Przychody firmy spadały bowiem regularnie od 2014 roku. Zła passa zakończyła się dopiero w momencie, w którym Saylor postanowił zainwestować w Bitcoina.

Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, być może nadszedł czas na chwilę refleksji. MicroStrategy posiada przecież w portfelu 108 tys. BTC, a to daje jej ogromną władzę nad rynkiem.

Kierownictwo spółki sprzedaje akcje

Saylor założył Microstrategy w 1989 roku. Udało mu się utrzymać przy sterach przez trzy dekady, a teraz umieścił swoje “dziecko” w sercu rozwijającego się sektora. Przez te wszystkie lata, jego pracownicy okazywali mu wielką wiarę. Nawet wtedy, gdy musiał zapłacić 8,2 miliona dolarów kary za manipulowanie księgami rachunkowymi firmy tak, aby wyglądały na dochodowe, podczas gdy przynosiły straty.

Jednak teraz okazuje się, że niektórzy z czołowych współpracowników Saylora nie są aż tak mocno przekonani co do kierunku, jaki obrała firma. Według raportu Bloomberga, dyrektor finansowy Le Phong i dyrektor ds. technologii Timothy Lang pozbyli się akcji Microstrategy po wykorzystaniu około 30 procent przyznanych im opcji. Każdy z nich ze sprzedaży swoich udziałów otrzymał 7 milionów dolarów.

Konwersja opcji nie jest niczym niezwykłym ani niepokojącym dla żadnego członka zarządu. Jednak ci dwaj panowie sprzedają pomimo tego, że po inwestycji w BTC, akcje firmy wzrosły pięciokrotnie.

Jednym z tych, którzy poddali w wątpliwość ten ruch, jest Matt Maley, główny strateg rynkowy w Miller Tabak + Co. Uważa on, że dwóch dyrektorów może być zaniepokojonych kierunkiem, w jakim Saylor prowadzi firmę, zwłaszcza w odniesieniu do długoterminowej przyszłości firmy opartej na Bitcoinie.

Starsi dyrektorzy nie sprzedają akcji, jeśli myślą, że firma nabierze rozpędu. Jest to po prostu zły znak, bez względu na to, jak go pokroić.

Chociaż sytuacja ta może być niepokojąca dla Microstrategy, Edward Moya twierdzi, że nie będzie to miało wpływu na impet Bitcoina. Według niego to byki rządzą na rynku, a “żadna mała wewnętrzna sprzedaż raczej ich nie zmąci”. Moya dodał:

Nieustające wsparcie MicroStrategy przez Saylora dla Bitcoina sprawiło, że spółka stała się przedmiotem handlu kryptowalutami, a niekoniecznie firmą tworzącą rozwiązania programowe i usługi. Cena akcji będzie prawdopodobnie nadal podążać w kierunku Saylora i jego postawienia na Bitcoina.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

Podróże, nurkowanie, kryptowaluty, blockchain, mining. Zwolennik idei decentralizacji. Na bieżąco z branżą kryptowalut od około 3 lat. Prywatnie HODLer BTC, ETH, LINK, BNB, DOT.

OBSERWUJ AUTORA