Gospodarka Japonii wreszcie znowu rośnie po 30 straconych latach – mówi strateg JPMorgan Asset Management, David Lebovitz. Ucieczka z ery Straconych Dekad jest prawdziwa, a kryptowaluty mogą za to zapłacić.
Stracone Dekady to długi zastój Japonii po pęknięciu bańki w 1990 roku. Ceny spadały, a stopy procentowe pozostawały blisko zera. Tani pieniądz po cichu finansował ryzykowne inwestycje na całym świecie, w tym w kryptowaluty.
Stracone Dekady Japonii uczyniły jena najtańszym pieniądzem świata
Japoński zastój miał jeden globalny skutek uboczny. Bank Japonii (BOJ) utrzymywał stopy przy zerze od 1999 roku. W 2016 wszedł nawet na poziom ujemny i utrzymał to do 2024.
Dzięki temu jen stał się najtańszym pieniądzem na świecie. Inwestorzy pożyczali go prawie za darmo i kupowali aktywa dające lepszy zwrot – od amerykańskich obligacji po akcje technologiczne. Traderzy nazwali to carry trade na jenie.
Kryptowaluty wyrosły w tej erze taniego pieniądza. Tak samo każdy inny ryzykowny aktyw.
Odbudowa gospodarki Japonii zamyka teraz ten kurek.
Odbudowa ma swoją cenę
To rzeczywiście dobra wiadomość. Globalny strateg JPMorgan Asset Management, David Lebovitz, przedstawił to w wywiadzie telewizyjnym. Japonia notuje wzrost nominalny, czyli wzrost w ujęciu gotówkowym, pierwszy raz od dekad – stwierdził.
Zasubskrybuj nasz kanał YouTube, żeby oglądać opinie ekspertów i dziennikarzy
„Japońska gospodarka generuje wzrost nominalny pierwszy raz od dekad.”
Jednak wzrost przyniósł inflację, a inflacja zniszczyła jena. Waluta osiągnęła w lipcu 40-letnie minimum, blisko 164 jenów za dolara. W ujęciu realnym była najtańsza od lat 60., zauważa Council on Foreign Relations (źródło).
Japonia razem z USA wydały 88 mld USD na ratowanie waluty. Ulga trwała dwa tygodnie, zanim interwencja osłabła. Dolar znów kosztuje prawie 159,50 jenów.
Sekretarz skarbu USA, Scott Bessent, twierdzi, że prawdziwym lekarstwem są wyższe stopy w Japonii. Rynek się z tym zgadza i spodziewa się kolejnej podwyżki do października – trzeciej w ciągu 12 miesięcy.
Podobnie głosują wyborcy. Konto analityczne Bull Theory zauważyło, że 71% nie popiera polityki premier Sanae Takaichi ws. kosztów życia.
Wyższe stopy już bolą w kraju. Są najwyższe od 1995 roku, a najwięksi ubezpieczyciele Japonii mają 96 mld USD strat na obligacjach.
Krypto widziały już taki ucisk
Ostatni był brutalny. W lipcu 2024 BOJ niespodziewanie podniósł stopy, co zniszczyło carry trade. Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) opisał ten szok w biuletynie. Bitcoin (BTC) spadł o około 25% w tydzień — do blisko 49 000 USD. Japonia zaliczyła najgorszy dzień na giełdzie od 1987 roku.
Carry trade przetrwało, bo luka stóp jest nadal szeroka. Stopy w USA są w przedziale 3,50%–3,75%, a w Japonii 1%. Każda nowa podwyżka czyni jena mniej tanim.
Na razie giełdy są spokojne. Bitcoin kosztuje około 64 700 USD, zmiana przez 24 godziny jest minimalna, według danych BeInCrypto Markets.
Nie wszyscy przewidują ból. Arthur Hayes, współzałożyciel BitMEX, sądzi, że obrona jena wsparta przez Fed może dodać płynności i pompować Bitcoina.
Japonia czekała 30 lat na to ożywienie. Kryptowaluty wkrótce zobaczą, ile kosztuje obrona tej sytuacji. Pierwsze odpowiedzi pojawią się na posiedzeniach BOJ we wrześniu i październiku.









