Inflacja w Polsce najwyższa od 24 lat, w kwietniu już 12,3%

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • W kwietniu 2022 roku inflacja w Polsce wyniosła 12,3%.

  • Jest to najwyższa wartość od lat 90-tych XX wieku, czyli od 24 lat.

  • Galopująca inflacja jest wynikiem absurdalnej polityki monetarnej krajów Zachodu w odpowiedzi na pandemię COVID-19.

  • promo

    Dołącz bezpłatnie do naszej społeczności na Telegramie i codziennie otrzymuj sygnały tradingowe oraz analizy kryptowalut!

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Polska złotówka wciąż dramatycznie traci siłę nabywczą. Tak wysokiej inflacji w Polsce nie było od 24 lat, czyli od lat 90-tych ubiegłego stulecia.

Według opublikowanego wczoraj raportu Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) inflacja w Polsce w kwietniu 2022 roku wyniosła 12,3% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku (rdr). Na długoterminowym wykresie wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych tak wysokie wartości notowano w Polsce w maju 1998 roku!

Inflacja w Polsce najwyższa od 24 lat
Wykres inflacji w Polsce od 1998 roku / Źródło: 300gospodarka.pl

Jest to już drugi z rzędu miesiąc, w którym inflacja w Polsce jest dwucyfrowa. Jak donosiło BeInCrypto Polska w marcu 2022 roku ceny rosły na poziomie 10,9%. Pomimo, że większość analityków spodziewała się dalszych wzrostów cen, to jednak większość prognoz nie wychodziła ponad 12%. Natomiast mediana predykcji inflacyjnych kształtowała się w okolicach 11,5%.

Okazuje się jednak, że ponownie prognozy były niedoszacowane, a inflacja w Polsce wykazana przez GUS znacząco przekroczyła rynkowy konsensus. W raporcie czytamy, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych były o 12,7% wyższe niż rok wcześniej. Jednak to nie tylko nie ten sektor cen wyśrubował dramatyczny wynik inflacyjny. Aż o 27,8% wyższe niż przed rokiem były ceny paliw. Ponadto mocno podrożały nośniki energii, które według GUS są dziś średnio o 27,3% droższe niż przed rokiem.

Można już śmiało postawić tezę, że konsumencka inflacja w Polsce jest galopująca, czyli solidnie przekracza 10% w skali roku. GUS opublikuje finalny odczyt inflacji CPI za kwiecień, wraz z pełną strukturą inflacyjnego koszyka, za dwa tygodnie, czyli 13 maja.

Inflacja w Polsce i komentarze ekonomistów

Ekonomiści są zgodni – tak wysoka inflacja w Polsce będzie nam towarzyszyć także przez następne miesiące. Szczyt inflacji przewiduje się na czerwiec bądź lipiec tego roku przy założeniu, że nie pojawi się nowy szok podażowy w stylu embarga na rosyjskie paliwa. Nawet niedawna prognoza Narodowego Banku Polskiego zapowiada docelową inflację na poziomie 13-17%. Potem ma się obniżać, ale zapewne będzie bardzo wysoka przez kolejne dwa lata.

Analitycy mBanku przyznali na Twitterze, że kwietniowa inflacja w Polsce przekroczyła „ich” oczekiwania w zakresie 11,8-12,2%. Ponadto podkreślili, że porównanie cen dóbr konsumenckich w skali miesiąc do miesiąca ukazuje równie „kosmiczny” obraz podwyżek. Co więcej, zapowiadają, że w przyszłym tygodniu stopy procentowe mogę w Polsce wzrosnąć o 100 punktów basowych.

Sytuacja w Europie i „wina Putina”

Okazuje się jednak, że wysoka inflacja konsumencka nie jest jednak tylko polską specyfiką. Dramatycznie rosną ceny w USA, Australii i na Starym Kontynencie. W Niemczech inflacja w kwietniu sięgnęła 7,4% i przebiła 40-letni rekord z ubiegłego miesiąca. W Holandii wzrost cen wynosi dziś 11,2%, a we Francji 5,4%. Z kolei w krajach bałtyckich już w marcu odnotowano inflację zbliżoną do 15%.

Drastyczna podwyżka cen i utrata siły nabywczej większości walut są wypadkową dwóch głównych czynników. Pierwszym jest trwający szok na rynkach paliw i żywności. Drugim – zdecydowanie bardziej fundamentalnym – skrajnie ekspansywna polityka fiskalna i monetarna krajów Zachodu, w odpowiedzi na powszechne lockdowny w trakcie pandemii COVID-19.

Cenny komentarz zamieścił na Twitterze Mike Satoshi, stwierdzając, ze realna inflacja w Polsce w odniesieniu do cen żywności może być dziś na poziomie 20-30%. Ponadto sarkastycznie podkreślił, aby pamiętać, że „to wina Putina”, a nie polityki monetarnej dwóch ubiegłych lat:

Dzisiejsza inflacja w Polsce i wielu innych krajach jest oczywistą ceną, jaką należy zapłacić za absurdalne decyzje z lat 2020-2021. W ich wyniku dodrukowane zostały niespotykane dotąd ilości pieniędzy fiducjarnych, których wartość musi z czasem spadać. Cenę płacą konsumenci – im biedniejsi, tym wyższą!

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

Profesor na międzynarodowym uniwersytecie w Lublinie. Spędził 10 lat na studiowaniu filozofii przyrody i nauk o sporcie. Autor 4 książek i ponad 20 artykułów naukowych. Aktualnie wykorzystuje swój umysł dla dobra krypto społeczności. Entuzjasta analizy technicznej, wojownik Bitcoina oraz wielki zwolennik idei decentralizacji. Duc in altum!

OBSERWUJ AUTORA

Znany NFT wprowadza na rynek monetę      

Handluj ApeCoinem!

Sygnały rynkowe, raporty i analizy! Dołącz do naszej grupy na Telegramie!

Dołącz teraz