Wróć

Ekspert: Skok cen ropy na koniec cyklu to zły sygnał

Wybierz nas w Google
sameAuthor avatar

Napisane i zredagowane przez
Karol Stadnik

19 marzec 2026 20:00 CET
  • Benjamin Cowen wskazuje, że dynamiczny wzrost cen ropy w obecnej fazie cyklu gospodarczego to sygnał ostrzegawczy dla rynków.
  • Dane makro, takie jak PPI na poziomie 3,4% oraz słabnący rynek pracy, dodatkowo pogłębiają ryzyko recesji.
  • W efekcie Fed znajduje się w trudnej sytuacji, a Bitcoin może kontynuować trend spadkowy mimo krótkoterminowych odbić.
Promo

Ropa znowu przyciąga uwagę inwestorów, ponieważ jej dynamiczny wzrost zaczyna wpływać na cały rynek finansowy. Jednocześnie analitycy ostrzegają, że obecna sytuacja może oznaczać wejście w końcową fazę cyklu gospodarczego. Co więcej, według Benjamina Cowena, rosnąca ropa może mieć bezpośredni wpływ także na rynek kryptowalut.

Warto więc zrozumieć, dlaczego ropa staje się kluczowym czynnikiem dla inwestorów na całym świecie.

Ropa a cykl gospodarczy – dlaczego to takie ważne?

Benjamin Cowen wyjaśnia, że ropa nie zawsze oznacza coś złego dla rynku. W początkowej fazie cyklu gospodarczego jej wzrost świadczy o rosnącym popycie. W takiej sytuacji gospodarka rozwija się, a inwestorzy patrzą optymistycznie w przyszłość. Jednak sytuacja zmienia się diametralnie w późniejszym etapie cyklu.

Sponsorowane
Sponsorowane

Właśnie teraz, jego zdaniem, rynek znajduje się w tej późnej fazie. W takim momencie drożejąca ropa zaczyna działać jak hamulec dla gospodarki. Konsumenci wydają więcej na energię, a mniej na inne dobra. To z kolei ogranicza wzrost i zwiększa ryzyko recesji.

“Chcę być jasny. Sam wzrost cen ropy nie jest koniecznie niedźwiedzi. We wczesnej fazie cyklu gospodarczego wzrost ropy mógłby po prostu oznaczać, że popyt na ropę rośnie, co byłoby rzeczą byczą. Ale w późnej fazie cyklu gospodarczego wzrost cen ropy jest bardzo, bardzo, bardzo złą rzeczą.”

Dlatego właśnie obecna sytuacja budzi niepokój, ponieważ wiele wskazuje na końcówkę cyklu.

Dane makro potwierdzają problem

Cowen zwraca uwagę na konkretne dane, które potwierdzają jego tezę. Indeks PPI wyniósł 3,4%, czyli wyraźnie więcej niż oczekiwane 2,9%. To oznacza, że presja inflacyjna nadal rośnie. Jednocześnie rynek pracy zaczyna wykazywać oznaki osłabienia.

Spada liczba nowych zatrudnień oraz liczba ofert pracy. Co więcej, wzrost zatrudnienia rok do roku wynosi jedynie 156 tys. To bardzo niski poziom, który zbliża się do wartości ujemnych. Historycznie właśnie takie momenty często poprzedzały recesje.

W efekcie powstaje trudna sytuacja dla banku centralnego. Fed nie może łatwo obniżyć stóp procentowych. Jednocześnie gospodarka wyraźnie tego potrzebuje. To klasyczny przykład sytuacji bez wyjścia.

Sponsorowane
Sponsorowane

Fed w potrzasku – co dalej?

Rezerwa Federalna znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Z jednej strony widzi słabnący rynek pracy, więc chciałaby obniżyć stopy. Z drugiej strony rosnąca ropa i inflacja blokują takie decyzje. Dlatego właśnie rynek przestaje wierzyć w szybkie cięcia stóp.

Obecnie inwestorzy nie oczekują obniżek nawet do 2027 roku. Co więcej, niektórzy zaczynają mówić o możliwych podwyżkach. To pokazuje, jak bardzo zmieniło się nastawienie rynku. Jerome Powell sam przyznaje, że sytuacja jest niepewna.

Najważniejsze czynniki wpływające na decyzje Fed to:

  • rosnąca inflacja przez energię
  • słabnący rynek pracy
  • niepewność geopolityczna
  • brak kontroli nad cenami ropy

W takiej sytuacji Fed praktycznie nie ma dobrego ruchu.

Bitcoin w cieniu ropy i makro

Cowen wyraźnie podkreśla, że Bitcoin nie działa w próżni. Rynek kryptowalut reaguje na te same czynniki makroekonomiczne. Obecnie Bitcoin nadal znajduje się w trendzie spadkowym. Co prawda pojawiają się odbicia, ale nie zmieniają one ogólnego obrazu.

Czy to oznacza koniec wzrostów? Niekoniecznie, ale ryzyko jest wysokie. Cowen wskazuje, że takie odbicia często są tylko chwilowe. W praktyce oznacza to tzw. counter trend rallies. Po nich często następują kolejne spadki.

Warto zadać sobie pytanie: dlaczego Bitcoin reaguje na ropę? Odpowiedź jest prosta. Droższa energia oznacza mniej pieniędzy w gospodarce. A to ogranicza napływ kapitału do ryzykownych aktywów. Dlatego Bitcoin może mieć trudności z trwałym wzrostem.

Powtarzalność cykli i scenariusz na przyszłość

Cowen przypomina, że historia rynków często się powtarza. W latach 2014, 2018 i 2022 pojawił się podobny schemat. Najpierw odbicie w marcu, a następnie niższy szczyt i dalsze spadki. Obecna sytuacja bardzo przypomina te okresy.

Czy tym razem będzie inaczej? To jedno z najczęstszych pytań inwestorów. Jednak analityk uważa, że lepiej trzymać się sprawdzonych wzorców. Próby łapania dna często kończą się stratą. Dlatego cierpliwość pozostaje kluczowa.

Co może wydarzyć się dalej?

  • możliwy powrót do 80 000 USD i odrzucenie
  • utworzenie niższego szczytu
  • dalsze spadki w kolejnych miesiącach
  • presja ze strony rosnącej inflacji

Ostatecznie cykl gospodarczy kiedyś się odwróci, ale na razie sygnały pozostają negatywne.

Podsumowanie – ropa jako sygnał ostrzegawczy

Ropa ponownie pokazuje swoją ogromną rolę w globalnej gospodarce. Jej wzrost w obecnym momencie cyklu nie jest dobrym sygnałem. Co więcej, potwierdzają to dane makro oraz zachowanie banków centralnych. Dlatego inwestor powinien zachować ostrożność.

Czy warto teraz inwestować? To zależy od strategii, ale ryzyko jest wyraźnie podwyższone. Cowen sugeruje, aby nie ignorować historycznych wzorców. Jednocześnie przypomina, że cykle są naturalną częścią rynku. Dlatego kluczowe pozostaje zarządzanie ryzykiem.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.

Zastrzeżenie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.

Sponsorowane
Sponsorowane