Ethereum (ETH) kosztował 2116 USD w momencie publikacji. Jego cena odbija się wewnątrz rosnącego kanału po cofnięciu z marcowego szczytu na blisko 2393 USD. Dwa sygnały on-chain i wyraźna strefa oporu technicznego wskazują, co byki muszą pokonać, by ruszyć w kierunku poziomu 2500 USD.
Obraz odpływu z giełd wygląda pozytywnie. Jednak jeden wskaźnik wyceny ostrzega obecnie przed ryzykiem, a wykres pokazuje strefę cenową, która już raz odrzuciła ETH.
Rekordowe odpływy Ethereum z giełd sygnalizują akumulację
Wykres zmiany pozycji netto ETH na giełdach od Glassnode obejmuje okres od 2 do 25 marca. Pierwsza połowa marca to mieszane sygnały. Małe czerwone słupki na początku miesiąca ustąpiły zielonym między 8 a 13 marca, co oznaczało napływ ETH na giełdy, typową oznakę przygotowań do sprzedaży.
Tymczasem od 14 marca sytuacja mocno się zmieniła. Wróciły czerwone słupki, pokazujące odpływ ETH z giełd, i rosły pod koniec marca.
Największe słupki odpływu na wykresie pojawiają się około 22 oraz 24–25 marca, osiągając wielkość blisko -1,2 mln ETH w ciągu dnia. Duży odpływ monet z giełd zwykle oznacza, że inwestorzy kupują tanio i ograniczają natychmiastową podaż do sprzedaży.
Jednak wielkość ostatnich odpływów pokazuje też wysoką wrażliwość rynku na ceny na tym poziomie. Duże ruchy w jedną lub drugą stronę często poprzedzają gwałtowne zmiany kursu.
Czy ETH wchodzi w fazę przewartościowania?
Wykres sygnału wartości sieci do transakcji (NVT) obejmuje okres od 19 lutego do 25 marca 2026. Mierzy on kapitalizację rynkową altcoina względem wolumenu transakcji on-chain. Prościej, to działa jak wskaźnik cena-zysk dla sieci. Gdy NVT rośnie, cena rośnie szybciej niż aktywność ekonomiczna, która ją uzasadnia.
Wskaźnik wynosił około 48 w połowie lutego. Rósł przez marzec, osiągnął szczyt ok. 64 w okolicach 17 marca, chwilowo się cofnął, a 25 marca powrócił do około 60. Cena Ethereum, pokazana czarną linią, pozostała względnie płaska w zakresie 2100–2300 USD przez ten okres.
Problemem jest rozbieżność. Wolumen transakcji on-chain nie rósł proporcjonalnie do wzrostu kapitalizacji rynkowej. Rosnący sygnał NVT nie gwarantuje spadków ceny. Jednak oznacza, że aktualna wycena wymaga większej aktywności sieci, by była uzasadniona. Jeśli wolumen transakcji nie nadąży, ETH staje się coraz droższy względem realnego użycia.
Cena Etherea ma wyraźny cel
Cena Ethereum wynosi 2116 USD i znajduje się między poziomem 23,6% zniesienia Fibonacciego przy 2130 USD a poziomem 38,2% wynoszącym 2203 USD. Siatka Fibonacciego została ustawiona od dołka cyklu przy 2023 USD do ostatniego szczytu na 2494 USD. Ponadto, średnia wykładnicza z 20 dni (EMA) wynosi 2145 USD. To jest tuż poniżej ceny i rośnie, dodając cenie krótkoterminowy sygnał wsparcia.
ETH pozostaje wewnątrz dobrze zdefiniowanego klina zwyżkującego, którego dolna granica jest obecnie blisko 2080 USD. Kanał obowiązuje od dołka z 25 lutego, a cena respektowała obie granice przy kilku testach.
Oznaczony na wykresie „czerwony okrąg” znajduje się przy poziomie 78,6% zniesienia Fibonacciego na 2393 USD. To strefa, w której cena monety została wcześniej odrzucona w połowie marca. Wtedy Ethereum sięgnął niemal 2393 USD, po czym gwałtownie spadł do 2130 USD. Dla byków to jedyna istotna strefa oporu pomiędzy obecną ceną a celem 2500 USD.
Tymczasem zamknięcie dzienne świecy powyżej 2393 USD otwiera drogę do poziomu 2494 USD, a potem do rozszerzenia 1,236 na 2605 USD. Następny poziom to rozszerzenie 1,5 przy 2730 USD. Te poziomy pokrywają się z górną granicą rosnącego kanału. W dodatku, gdy 0,618 lub 0,786 zniesienia Fibo stanie się wsparciem, cena może odbić i wyjść z formacji.
Z drugiej strony, zanegowanie scenariusza wzrostowego nastąpi w razie dziennego zamknięcia poniżej dolnej granicy kanału, czyli okolic 2023 USD. Utrata tego wsparcia zlikwiduje całą strukturę, która budowała się od końca lutego. Wtedy na celowniku znajdą się kolejne wsparcia, które pokrywają się z poziomami 1929 USD lub 1838 USD.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.