Cena Bitcoina wzrosła o około 10,50 procent w ciągu ostatnich siedmiu dni. Jednak według popularnego analityka Benjamina Cowena powinniśmy obawiać się gigantycznej korekty. W wywiadzie dla Crypto Banter, Cowen stwierdził, że napływ nowego kapitału NIE jest powodem, dla którego Bitcoin rośnie. Według analityka, BTC rośnie, ponieważ wiele osób wymienia swoje altcoiny na pierwotne cyfrowe aktywo.
Czy ta analiza jest poprawna?
Dopiero okaże się, czy analiza Cowena jest poprawna, ponieważ dziś widzimy zielone liczby dla prawie całego rynku. Ethereum, Binance Coin, XRP, Solana, Cardano i Dogecoin – wszystkie te projekty notują wzrosty. Niektóre altcoiny rosną dziś nawet znacznie mocniej niż Bitcoin.
Czy wiesz, że Wirex rozdaje 1000 WXT zupełnie za darmo? Sprawdź jak je odebrać w naszym artykule: darmowe kryptowaluty.
Oczywiście może być tak, że Benjamin Cowen ma rację. Według niego nie jest tak, że ludzie uciekają do Bitcoina.
Niemniej jednak, niezwykłe jest to, że Bitcoin i reszta rynku radzą sobie tak dobrze, podczas gdy tradycyjne rynki finansowe zmagają się z wysokimi stopami procentowymi i resztą światowej sytuacji geopolitycznej i makroekonomicznej. Cowem powiedział:
“Bitcoin zazwyczaj notuje duży spadek przed halvingiem. Ale może tym razem nastąpi to po halvingu. Nie wiem”
Historia a przyszłość
Powinniśmy jednak pamiętać, że historyczne wyniki nie są gwarancją na przyszłość. W przeszłości mogliśmy obserwować spadki przed każdym halvingiem, ale to niekoniecznie oznacza, że tym razem też do nich dojdzie.
Można również argumentować, że wiele osób wie teraz, że hossa na Bitcoinie rozpoczęła się po każdym halvingu i kupuje teraz, aby wyprzedzić te wzrosty.
Co więcej, mamy teraz również BlackRock, największego na świecie menedżera aktywów, który chce uruchomić spot Bitcoin ETF w USA. Tak więc, sytuacja na rynku Bitcoina powoli się poprawia.
Wyjaśnienie
Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
