Firma analityczna Messari zestawiła wyniki instytucjonalnych aktywów za pierwszy kwartał 2021 roku. Liderem jest Bitcoin, który tylko w trzech pierwszych miesiącach roku zyskał 103% wartości.
Ropa naftowa zajmuje drugie miejsce z 26-procentowym wzrostem. Dotychczas uważane za najlepszy magazyn wartości złoto nadal nie radzi sobie najlepiej. W I kwartale 2021 roku metal szlachetny stracił 10%, co czyni je aktywem, które znalazło się na szarym końcu rankingu.
“Bitcoin again outperformed all institutional-grade assets, up +103% on the quarter. Gold, however, often described as a positive correlation to bitcoin, saw the worst return at -10%.” – h/t @MessariCrypto @twobitidiot
— Usman M. (Goose) (@usgoose) April 12, 2021
Where you at @PeterSchiff pic.twitter.com/y1C2cOfyjS
BTC na prowadzeniu
Cena Bitcoina rozpoczęła rok na poziomie 29,5 tys. dolarów. Taką cenę udało się osiągnąć po przełomowym 2020 roku, a w szczególności w jego czwartym kwartale. Pierwotna kryptowaluta zdołała przebić wcześniejszy rekord z 2017 roku – 20 000 USD, dając tym samym sygnał rozpoczęcia obecnej hossy.
Od tamtej pory miała miejsce seria potężnych ruchów na północ. Spowodowały one, że BTC osiągał rekord za rekordem na każdej płaszczyźnie i ugruntował swoją pozycję poważnego rywala. Wraz z rosnącym impetem coraz trudniej było go zignorować zarówno instytucjom, jak i inwestorom detalicznym. Pod koniec zeszłego kwartału BTC był wyceniany na poziomie ok. 59 000 USD.
W tym samym czasie złoto kontynuowało swoją słabą passę. Od czasu osiągnięcia rekordowego poziomu 2 070 USD/oz w sierpniu 2020 r., metal ten wpadł w trend spadkowy. Podczas gdy rok 2021 rozpoczął się na dobrej pozycji 1 894 USD/oz, jeszcze gwałtowniejsze spadki w I kwartale spowodowały, że złoto dwukrotnie dotknęło dna przy 1 686 USD/oz.
Zarówno Bitcoin, jak i złoto są postrzegane jako sposób na dywersyfikację portfela lub zabezpieczenie przed inflacją. Jednak rozbieżne wyniki w ostatnim kwartale ponownie wywołały debatę na temat tego, które z nich warto posiadać w tych niepewnych czasach.
Mając wybór, David Rosenberg, były główny ekonomista i strateg Merrill Lynch Canada i Merrill Lynch w Nowym Jorku, powiedział:
Mój głos oddałbym na złoto, ponieważ ma tysiące lat historycznego zapisu jako magazyn wartości, ma jedną piątą zmienności Bitcoina i nie stoi w obliczu tego samego ryzyka konkurencji. Dzień, w którym królowa Elżbieta zamieni pięć funtów złota w swojej koronie na kryptowaluty, będzie dniem, w którym zmienię zdanie.
Inni jednak widzą spadki złota jako bezpośredni wynik odpływu do Bitcoina. Tak twierdzi analityk Citigroup Aakash Doshi.
Co ciekawsze, w ciągu ostatnich 19 tygodni ETF-y złota i Bitcoina notowały tygodniowe przepływy netto i trendy w zarządzaniu aktywami w przeciwnych kierunkach przy około tuzinie okazji.
Bitcoin po 100 tys. USD do końca roku?
Bitcoin wczoraj ponownie przełamał poziom powyżej 60 tys. dolarów. Taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz od połowy marca. Tym razem jednak nie wpadł w konsolidację tak jak poprzednio. Byki przejęły inicjatywę i popchnęły BTC na kolejne nieznane terytorium powyżej 63 500 USD.
Mimo kontrowersji wokół modelu stock-to-flow, bank BNY Mellon odniósł się do niego w swoim najnowszym raporcie. Instytucja wskazała, że BTC może do lipca kosztować nawet 100 tys. USD.
Wskaźnik stock-to-flow jest jedną z ciekawszych koncepcji wyceny i warto ją zrozumieć pomimo jej wad.
Po osiągnięciu ATH do modelu S2F odniósł się też sam jego twórca. PlanB zauważył, że najnowszy ruch bardzo dokładnie odzwierciedla jego teorię i 100 tysięcy dolarów przed końcem roku.
#bitcoin $61K .. following S2F like clockwork. I put my laser eye back on. See y'all at $100K🚀 pic.twitter.com/MBGBGCRn6x
— PlanB (@100trillionUSD) April 13, 2021
Wyjaśnienie
Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
