Bitcoin ponownie wchodzi w fazę silnych emocji, a inwestorzy obserwują skrajne poziomy strachu po spadku do 60 000 USD. Benjamin Cowen przypomina, że podobne sytuacje już wielokrotnie miały miejsce w historii rynku. Według niego obecny cykl różni się głównie skalą cen, a nie zachowaniem Bitcoina.
Rynek kryptowalut znów przechodzi przez etap niepewności, a analitycy szukają wskazówek w przeszłości.
SponsoredBitcoin i strach inwestorów – co pokazuje indeks Fear & Greed?
Benjamin Cowen w swoim najnowszym nagraniu analizuje aktualną sytuację na rynku kryptowalut. Skupia się szczególnie na zachowaniu Bitcoina i emocjach inwestorów. Zwraca uwagę na indeks Fear & Greed, który spadł do poziomu 6/100 w dniu 7 lutego. Taki wynik oznacza skrajny strach i silną presję sprzedażową.
Porównuje ten odczyt z sytuacją z lutego 2018 roku. Wtedy indeks Fear & Greed osiągnął poziom 8, czyli najniższy w całej bessie. W tym samym czasie Bitcoin spadł do około 6000 USD. Ten ruch oznaczał spadek o 70% w zaledwie 8 tygodni.
Obecnie sytuacja wygląda podobnie, ale ma inną skalę. W 2026 indeks spadł do 9 w lutym, a Bitcoin zaliczył kapitulację do około 60 000 USD. Ten spadek wyniósł około 50–52% w 17 tygodni. Dlatego analityk podkreśla, że obecny cykl jest wolniejszy i płytszy.
Historia się powtarza – Benjamin Cowen o cyklach Bitcoina
Cowen podkreśla, że rynek działa według podobnych schematów. W jego opinii emocje inwestorów zmieniają się, ale mechanizm pozostaje ten sam. Wiele osób narzeka, że rynek po apatii spada zbyt szybko. Jednak porównanie z 2018 pokazuje, że wcześniej było znacznie gorzej.
Sponsored Sponsored“Czuję się, jakbyśmy już czytali tę historię wcześniej. Różnica polega tylko na tym, że ceny są 10 razy wyższe. To tak wygląda, jakbyśmy żyli w symulacji.”
Dlatego analityk uważa, że inwestorzy reagują podobnie w każdym cyklu. Najpierw pojawia się euforia, potem apatia, a następnie panika. Co ciekawe, bessa często daje więcej wzrostów niż spadków. Takie odbicia nazywa się counter-trend rallies i potrafią zmylić obie strony rynku.
Zadaje też ważne pytanie: czy obecny spadek naprawdę jest wyjątkowy? Odpowiedź brzmi, że niekoniecznie. W 2018 ruch był szybszy i głębszy. Teraz Bitcoin spada wolniej i daje więcej czasu na reakcję.
Co dalej z Bitcoinem? Możliwe scenariusze na najbliższe miesiące
Cowen analizuje możliwe zachowanie ceny w kolejnych tygodniach. Zwraca uwagę, że Bitcoin odbił od poziomu około 60 000 USD. Ten poziom na razie wygląda na lokalne dno. Jednak analityk nie uważa, że rynek już zakończył spadki.
Spodziewa się testu bull market support band. Obecnie działa ona jako bear market resistance band. To w praktyce 20-tygodniowa średnia krocząca. W poprzednich cyklach często zatrzymywała wzrosty i powodowała odrzucenia ceny.
Sponsored SponsoredBazowy scenariusz według niego wygląda następująco:
- odbicie ceny do marca i test oporu,
- następnie sell-off w kwietniu lub maju,
- możliwy niższy dołek lub wyższy dołek jak w 2018 roku,
- ostateczne dno gdzieś w październiku.
Dodatkowo analizuje poziomy Fibonacci. Retracement od ostatniego dołka sugeruje odbicie do około 85 000 USD. To odpowiada poziomowi 38,2% zniesienia. Dlatego nie oczekuje powrotu do pełnych szczytów w krótkim czasie.
Dlaczego Bitcoin w bessie myli inwestorów?
Cowen tłumaczy, że krótkoterminowa cena działa jak random walk. To oznacza, że porusza się losowo w krótkim okresie. Dlatego nikt nie wie, co stanie się za tydzień. Inwestorzy często próbują przewidzieć każdy ruch, ale rynek szybko weryfikuje takie próby.
Zadaje ważne pytanie: czy da się idealnie przewidzieć lokalne dno? Odpowiedź jest prosta. Nie ma takiej możliwości, bo rynek reaguje na wiele czynników jednocześnie. Dlatego zaleca ostrożność i mniejsze pozycje w krótkim terminie.
Podkreśla, że tzw. midterm years potrafią być brutalne. W takich latach rynek często „tnie” zarówno byki, jak i niedźwiedzie. Oznacza to częste zmiany kierunku i brak wyraźnego trendu. Dlatego przetrwanie takiego okresu jest ważniejsze niż szybkie zyski.
Cowen przypomina też, że inwestorzy często popełniają te same błędy. Reagują emocjonalnie i próbują łapać każdy ruch. Jednak bessa często trwa dłużej, niż się wydaje. Dlatego skupienie się na długim terminie daje większy spokój.
Na koniec odpowiada na kolejne pytanie: czy Bitcoin już osiągnął dno? Według niego nie ma pewności. Rynek może jeszcze testować niższe poziomy. Jednak historia pokazuje, że takie fazy zawsze prowadzą do kolejnych cykli wzrostowych.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.